SAMIEC ALFA KONTRA UWODZENIE – WYWIAD Z ANNĄ BRZOZOWSKĄ

Anna Brzozowska – Kobieta, matka , człowiek. Terapeutka ciała i duszy. Z pochodzenia warmianka, mieszkająca w Warszawie. Ma za sobą 23 lata doświadczenia w pracy z rodzinami jako fizjoterapeutka neurorozwojowa, sensoryczna, cranio-sacralna, instruktorka szkoły rodzenia. Teraz głównie ustawiaczka systemowa metodą Berta Hellingera. Pracuje w tematach chorób, dysfunkcji ciała. Ma za sobą wiele warsztatów tematycznych : „ciało i seksualność”, „Jako kochają dzieci”, „Uzależnienia, związki, tęsknoty” , „Poród i okolice”, „Macica i ja” , „Biodra, nogi, zastoje”  Więcej na Pracownia Duszy i Ciała 

DP: Porozmawiajmy dziś Anno o instynktach …co Ty na to ?
AB: Chętnie

DP: Jak to jest z dzisiejszymi samcami alfa ? Czy oni w ogóle istnieją, czy wyginęli wraz z rozwojem cywilizacji ?
AB: Trzeba by najpierw zadać pytanie: kto to jest samiec alfa.
Dla mnie samiec alfa jest głęboko osadzony w męskim, to spokojny i mądry przywódca stada, który sobą ustanawia szacunek w stadzie.

DP: Sobą ustanawia szacunek. Piękne słowa!
AB: Tak, sobą. To znaczy: czynami, przytomnością, cierpliwością, wytrwałością, ale przede wszystkim pewnością decyzji, w oparciu o konsekwencje. Ja znam takich facetów. Widuję ich. Taki wchodzi do domu i czuć, że facet w domu. Wnosi sobą stabilizację, bezpieczeństwo i daje poczucie obsikanego terenu: moje. Moja kobieta, moje dzieci. Tak jakby otwierał ramiona sobą i ogarniał swoje towarzystwo. Nie ma wątpliwości, że ktoś tu nie przynależy. To samo dotyczy stada w pracy. Przywódca, który wie jak stanąć do pracowników. Ten szacunek zdobywa się czynami. Człowiek, który czuje, widzi, co jest grane, komunikuje i czyni. Takiemu egzemplarzowi się wierzy i podąża za nim. Za nim może podążać kobieta, ale też fabryka.
Tu nie ma miejsca na skromność i pokorę. Tu jest biorę, to co do mnie należy i wypełniam to. Rolę, stanowisko. Podejmuję ryzyko, mam odwagę-samczą……taką ze środka. Nie wyuczoną.

DP: Tak jak wilk, który przewodzi watahą ?
AB: Tak tak jak wilk. Głęboki kontakt z instynktem. Czuje, widzi, działa.

 

Kadr z filmu Michael Kohlhaas, źródło: Filmweb

 

DP: Nie ma tu miejsca na agresję ?
AB: Jest. Agresja to energia, która towarzyszy instynktom. I dotyczy każdego. Kiedy Twojemu dziecku, ktoś naocznie robi krzywdę, siedzisz i patrzysz czy reagujesz? Agresja to energia, która pomaga urodzić dziecko. To siła sprawcza i pochodzi od sprawców. Agresja jest jasna. To jasne stop. To granica. Ale to też: uwaga nadchodzę!

DP: Agresja czy przemoc ?
AB: Jasno wyrażona agresja to przejaw obrony, kiedy ktoś nadużywa i przekracza granice. Przemoc to zazwyczaj furia cierpliwego i tego, który wielu rzeczy nie komunikował na bieżąco. Przemoc może też charakteryzować się drwiną, cynizmem, ale też litością, czyli ukrytym poniżeniem człowieka. Może też być w białych rękawiczkach na przykład w mechanizmie uwodzenia. Bycie miłym dla korzyści, bycie przebiegłym strategiem, by sprzedać i kupić, by zamataczyć, by zyskać otwarte drzwi, do tego czego chce więcej dla siebie …

DP: Czyli chwyty psychologiczno-marketingowe ?
AB: Tak. Można uwieść wszystkim, trzeba tylko wyczuć słaby punkt ofiary i zobaczyć, w jakiej kwestii jest reaktywny i zaprezentować się w odpowiedni sposób.

DP: Tak jak produkt korporacyjny ?
AB: Tak. To działa na wielu polach. W relacjach damsko-męskich też, szczególnie teraz w dobie internetu. Prezentacja jednak ma krótki termin ważności. Najczęściej po wsadzonej tam energii i wszystkich ekstraktach sztucznych … Idealny obraz rozpada się na kawałki, zostaje ferment. Idealny facet w mega garniturze, z dopasowanym paskiem i zegarkiem pod kolor nagle okazuje się alkoholikiem albo ćpunem. Piękny Apollo z internetu posiada 3 żony i 6 dzieci, a miła i przesłodka kobieta …okazuje się manipulacyjna, która w swoim planie wewnętrznym chce rozkochać i porzucić mężczyznę, w ramach mściwości za poprzedni związek.
Każdy tu szuka czegoś i znajduje. To wędka z zanętą…Ale to oczywiście iluzja, która kosztuje…

DP: Kosztuje ?
AB: Tak, uwodzenie kosztuje uwodzącego i uwodzonego. No bo ile można być w masce ? Tydzień, miesiąc ? Idealna kobieta, idealny mężczyzna … Ten proceder kosztuje i zazwyczaj płaci się ciałem, chorobami, stresem, a potem bezsiłą i przede wszystkim poczuciem pustki. Bo jeśli nie jestem prawdziwy, nie mam relacji i akceptacji dla siebie takiego, jakim jesteś, nie stworzę żadnej prawdziwej relacji. A wtedy…trudno o przyjaciół …kobietę…i zaufanie świata.

DP: Skąd to się bierze ?
AB: Uwodzenie jest żeńskie. To komponenta energii seksualnej. To wabik. Przydaje się w tańcu, w sypialni, uwodzić można smakiem, zapachem, ale też i słowem. Kiedy pracuję z wysokiej rangi uwodzicielami tam …gdzieś zawsze w rodzie jest dramat z przemocą, ze strony ojca, dziadka, generalnie męskiego. Ale też i wojsko. A to sztywna struktura dyscypliny i zadań. To szkoły wojskowe, które werbowały dzieci, od 6 do 8 roku życia. Czyli chłopcy oddzieleni od matek, od ciepła rodzinnego. To zimny, twardy chów. Przeciwwagą do tego jest uwodzenie, miękkie, celebrujące tembr głosu w taki sposób, by wyrażał cały obraz zanęty łącznie ze scenariuszami przyszłych filmów w głowie słuchacza. Znam kilku takich asów prezentacji. Ale to nie tylko mężczyźni, to również kobiety. Kiedyś była u mnie na pracy kobieta, która przychodząc na terapię, chciała uwieść również mnie. Jej usta , gesty, cała ona była jednym wielkim uwodzeniem….

DP: Kogo oni w tym szukają ?
AB: Mężczyzna szuka drogi do mamy. Nie był przyjęty takim, jaki jest. Musi zasłużyć, być ładny, grzeczny i mieć piątki. A kobieta szuka ojca. Ale to zbyt proste, bo jeśli to komponenta seksualna …idzie to dalej. Mężczyzna zazwyczaj wikła się w byłego partnera mamy, a kobieta w byłą partnerkę taty. Oni nie mogą do swoich rodziców, nie są widziani, przez rodzica przeciwnej płci. I często stają w roli dla swojego rodzica, partnerując im. Taki chłopczyk od małego śpi z mamą, a dziewczynka z Tatą. Rozbawiają swoich rodziców, trzymając ich w ten sposób przy życiu.

DP: Czy w takim razie jako dorośli mogą do partnera ?
AB: Ano właśnie, do partnera im trudno, bo są wierni rodzicowi. I tam trzymani. W filozofii hellingerowskiej ważny jest ruch do mamy i do taty, ale to ma być ruch z miejsca dziecka do ramion rodzica, a nie ruch uwikłaniowy w byłego partnera rodzica. Jedno to dojść w ramiona mamy, a drugie to odejść od mamy…i zostawić ją w ramionach jej mężczyzny, czyli taty. Wtedy syn jest wolny do swojej kobiety. To samo z córką. Dojść do taty z miejsca dziecka, wziąć od niego i odejść, do swojego życia i swojego partnera. Czasem ludzie tak stoją w uwikłaniu po 40 lat i nikt do nikogo nie może.

DP: Wróćmy do instynktów, jak to jest z kobietami ?
AB: Zauważam, że kobiece instynkty dla mężczyzn są niezrozumiałe. Kobieta ma być miła i ciepła, a jak jest agresywna czy gniewna jest to niemile widziane. A ja się wtedy pytam mężczyzny: jak zaznacza się przekroczone granice ? Spokojnym tonem analitycznym czy może romantycznym ? Czy raczej stanięciem w gniewie i daniem w mordę ?

DP: To ciekawe co mówisz, tyle się mówi o wybaczaniu.
AB: A ja się pytam, czy to działa ? Jeśli facet zdradzi kobietę, to ona ma mu wybaczyć , przyjąć przeprosiny czy dać mu w mordę ? To poplamienie bluzki czy splamienie godności kobiety ?

DP: Dać w mordę ! Poczułam to !
AB: Tak właśnie i to bez słowa. Bo to energia z dna miednicy. I wiesz co, ciekawe jest to, że facet to przyjmuje i ma się z tym dobrze. Lepiej przyjąć policzek niż 5 lat nosić kwiaty z wyrzutami sumienia. Twarz to honor. I to wyrównuje zniewagę kobiety.

DP: Czy to wystarczy ?
AB: Nie. Trzeba jeszcze wyrównać fizycznie. A jak ? Domyśl się. Trochę mniej …ale w podobny sposób.

DP: Czy wtedy związek ma szanse ?
AB: Tak. I co ciekawe energia w takim związku rośnie. Mężczyzna wie …że to nie żarty, że ta kobieta sobie nie pozwoli. Paradoksalnie mężczyzna ma więcej szacunku do kobiety, która wyrówna po zdradzie.

DP: Czyli kobieta w mocy kobiety ?
AB: Tak. Kiedyś prowadziłam pracę dla pary na warsztacie. Postawiłam ich oboje, po jego stronie jego chłopięce, a po jej dziewczęce i granice. Granica jako reprezentant mówi: nie wiem, co jest zgrane, jestem przepuszczalna z każdej strony. Kiedy postawiłam znowu parę, jej KOBIECE i DOROSŁE i jego MĘSKIE DOROSŁE, granicy zrobiło się lepiej. Bo granice wytyczają dorośli. Kiedy kobieta patrząc w oczy mężczyźnie, powiedziała: jak mnie zdradzisz, to Cię zabiję. Jego męskie się ucieszyło, a granica z zadowoleniem powiedziała: No. Teraz jest jasno. Mężczyzna dodał: czuję się jej. Nie interesują mnie inne kobiety. Ona pokazała się tu jako samica z instynktem alfa.

DP: Instynkt to pierwotna energia ?
AB: Tak. To biologia. Instynkt nie rządzi się prawami miłości uniwersalnej. To iluzja. Wybaczanie? Następna iluzja. Popatrz na nauczycieli miłości uniwersalnej. Możesz tam rozpoznać płeć ? A możesz rozpoznać prawdę ? Kiedy mówią o życiu i energii, nie mając życia w sobie ? Kiedy stoi facet na Tedexie i prawi o redukcji stresu, a wystarczyłoby, żebyś upuściła długopis i by podskoczył jak przy syndromie stresu pourazowego. Ja tego nie kupuję. Wiesz, ile przychodzi do mnie nauczycieli miłości uniwersalnej z wielkimi bólami stawów. Dlaczego ? Bo idą w autoagresję. Są święci na zewnątrz, a wewnątrz konflikt i wkurw. Święci żyją w niebie. Ludzie na ziemi i mają ludzkie sprawy i ludzkie uczucia: gniew do nich przynależy. Gniew wytycza granice.

DP: Jeśli ktoś umie mieć z tym kontakt …
AB: To prawda. Bo jeśli nie wolno było za dzieciaka mieć wolnego myślenia i swojego zdania, można zmanipulować wszystko. Zabić też instynkt. Ale on się odradza …kiedy ? Kiedy idziesz na dno. Wtedy wstajesz ponownie do jakości siebie i do swojego chcę i nie chcę, by żyć ! Co służy mojemu życiu a co nie ! W oparciu o doświadczenia z życia i konsekwencje z nimi związanymi.

DP: Korporacja ?
AB: Tak. Pytam się faceta po 25 latach bycia w korporacji, chcesz coś dla siebie ? A on już nie wie, że w ogóle coś może chcieć. Zatracił swoje JA na rzecz formatowania w pewną jakość. Wyspać się bez budzika mówi. Tylko ? A wtedy rozpromienia się jak dziecko, które dostaje 2 cukierki zamiast jednego. To mogę więcej …DLA SIEBIE ? A to Twoje życie ? Pytam. Kto tu rządzi ? I cisza …
Patrzymy wtedy na lojalność sumienia, w której jest, na dynamiki, w których jest z miłością. Ja z nich, ale nie nimi – to uwalnia. Jestem z Was, ale nie jestem Wami.

DP: Instynkt prowadzi ?
AB: Tak. Zdecydowanie tak. Stajesz w swoim jako kobieta, jako mężczyzna.

DP: Co to znaczy ?
AB: Bez okłamywania. Jesteś wkurwiona ? Nazywasz to, jesteś w tym cała, nie wyprzedzasz. Jesteś w rozstaniu bądź, nie wyprzedzaj. Wszystko naturalnie. Chcesz zabić, kontaktuj się z tą energią, daj jej miejsce świadomie…to prowadzi. Ile tam jest mocy pod tą energią…Wiesz Dorota, ile energii marnujemy na trzymanie kłamstw o sobie ? Że jest inaczej, niż jest ? Patrz na to, rozpakuj, a wtedy przyjdzie coś prawdziwego do Ciebie. To jak magnes. Do Twoich rąk, do Twojego serca. Przyjdzie prawdziwe.

DP: Kuszące.
AB: Tak.

DP: Dlaczego mężczyźni się boją agresji i tej energii męskiego sprawstwa ?
AB: Bo boją się, że by zabili. Boją się kontaktu z całą gamą uczuć bólu. Wolą się znieczulić alkoholem, trawą, albo czym innym. Z tym trzeba bardzo ostrożnie. Boją się przede wszystkim kontaktu ze swoim ojcem i tym wszystkim, co w polu między synem a ojcem. A przede wszystkim to żal i nieobecność ojca jako przewodnika … jako tego wilka , który uczy, by mały wilczek mógł potem umieć… dawać sobie i swojej kobiecie. I to dynamika wielu pokoleń żalu …. Na ustawieniach często pokazuje się cała masa bezsilności związana z tym, że mężczyzna nie mógł brać od ojca, bo ojciec nie mógł od swojego ojca …by stać w tym męskim pewnie, zakorzeniony i stabilny, by dać oparcie kobiecie i dzieciom. Dać oparcie chętnie i lekko, a nie się wywracać …

DP: Jak w takim razie radzą sobie księża jako mężczyźni w swoim męskim ?
AB: Z jakiegoś powodu nałożyli sukienkę, z jakiegoś powodu powiedzieli męskiemu: NIE. Często to NIE jest ruchem w obronie matki, przeciw ojcu i jego przemocy. Tu jest wiele pięter uwikłań i stawania w imię czegoś przeciwko czemuś. Pomniejszanie i wywyższanie. Nikt nie patrzy na powody, ale to wybija podczas pracy ustawieniowej. Kiedyś zrobiłam ćwiczenie. Postawiłam księdza i poprosiłam, by 3 kobiety uklękły . Postawiłam jego męskie i energię, i ich kobiece oraz energię kobiecą. Męskie, księżowskie rosło i było w pogardzie, a kobiece było wkurwione i poniżone.

DP: Można by powiedzieć, że ksiądz to samiec alfa wielu, ale ukryty.
AB: Dobrze to ujęłaś. Każdy dla siebie niech sprawdza, co czuje i ile warstw się pod tym kryje. Ile „nie mogę” po ludzku i jawnie. Jest teraz wielki ruch w duchowości, tej użytecznej duchowości. Kiedyś duchowni palili kobiety na stosie, bo one wiedziały… Popatrz, ile jest teraz wiedzących kobiet, równie samotnych, jak księża, od których się bierze …a ile mężczyzn, od których się bierze. Porównaj ilość statystycznie. I zapytaj się siebie: czy chętniej bierzesz od kobiety, czy od mężczyzny, komu ufasz ?

DP: Ciekawe pytanie.
AB: Tak i każdego z nas prowadzi do osobistych dynamik zaufania.

DP: Wróćmy do samców. Co z samcami Beta i Omega ?
AB: Samiec beta jest zawsze głodny miłości, musi na wszystko zasłużyć: płaci, gotuje, przynosi. Tak dostaje podziw, a potem to, co dla niego od kobiety. Alfa ma, przychodzi samo albo od innych, to duża energia sprawcza, chce zawsze więcej. Beta ma to, co wyszarpie od życia i cieszy się z tego. Tu jest dużo pokory.
Samiec omega to Bóg wolontariatu, misjonarz, w wiecznym czekaniu do relacji z kobietą. Najpierw misja potem ewentualnie … coś dla mnie.

DP: Jak się mają z nimi kobiety ?
AB: Nie szanują ich. Żadna nie chce skromnego i pokornego mężczyzny. To mit. To nie wpływa dobrze na seksualność. Kobieta chce faceta z zaangażowaniem w życie, zdobywcy, by móc go podziwiać i szanować. Chce wojownika na miarę naszych czasów, nie starożytności i pójścia do lasu po zwierzynę. Ci z instynktem wiedzą jak.

DP: Amen
AB: A-men !

 

Rozmawiała Dorota Pawelec

Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on LinkedInShare on Google+
  • Przeczytałam z zapartym tchem. To może następnym razem o samicach alfa?

  • Coś w tym jest. Nie bez powodu pantoflarzami gardzą i mężczyźni i kobiety!

  • bardzo ciekawy wywiad, ja zawsze mówię ze ja jestem samcem alfa z wyboru czasami, bo niektórzy mężczyźni są mega kobiety i nie mówię o zachowaniu tylko o sposobie myślenia