„Emocje a głos” .

Przypomnijcie sobie moment, w którym byliście bardzo na kogoś źli. Czy pół bloku lub osiedla nie słyszało Waszych krzyków? Jeśli w tej chwili poprosiłabym Cię, żebyś tak mocno krzyczał prawdopodobnie nie było by to możliwe a na pewno już nie z taką mocą. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: to emocje. Ogromnie ważny komponent tego, co składa się na funkcjonowanie głosu.

woman-707366_1280

Jak nie raz już wspominałam na głos wpływa wiele aspektów, a emocje to jeden z nich. Jeśli mamy kontakt ze swoimi emocjami i potrafimy je wyrażać będzie to słychać w naszym głosie poprzez różnorodne odcienie barw, wysokości i głośności. Inaczej nasz głos będzie brzmiał jeśli właśnie np.: na kogoś krzyczymy, a inaczej gdy szepczemy do ucha czułe słówka czy kiedy żalimy się przyjacielowi jakie życie jest ciężkie… 😉 Dzięki emocjom możemy wyrażać to, co czujemy – także poprzez głos. Emocje to energia w ruchu („e – motions” = „energy in motion”). Energia, która płynie poprzez całe nasze ciało. Dzięki uwolnieniu tej energii np.: poprzez pracę z ciałem, ruch, wizualizacje, pogłębianie oddechu uwalniamy także nasz głos by wyrażał się w pełni swoich możliwości i niezliczonych indywidualnych odcieni. Dlatego warsztaty „Uwolnij swój głos” zawsze rozpoczynam od ciała i ruchu; łatwiej wtedy dotrzeć do aktualnych emocji.

Współczesna cywilizacja, kultura, wychowanie, przekonania i wiele innych „spraw” nie wspomaga tego byśmy wyrażali swe emocje w pełni. Właściwie od najmłodszych lat nabywamy wielu ograniczeń, szczególnie właśnie w sferze emocjonalnej. Klasycznym przykładem jest oczywiście przekonanie i uwarunkowanie kulturowe, że chłopcom nie wypada płakać a dziewczynki mają być zawsze miłe i grzeczne. Oczywiście jest to temat bardzo głęboki i wielowymiarowy, którego w tym artykule nie będę rozwijać, ale fakt jest niezaprzeczalny, że nasza współczesna cywilizacja, kultura, model społeczny, wychowanie itp. nie wspomagają nas w tym by wyrażać w pełni swoje emocje. (Przypomina mi się tu smutne powiedzenie, że „dzieci i ryby głosu nie mają”…) Możemy mieć przez to wiele blokad, które nie pozwalają naszej energii swobodnie płynąć: często zdarza nam się myśleć „to nie wypada”, „tak nie można”, „a co inni pomyślą”, lekceważąc tym samym to, co jest najważniejsze bo w nas! Emocje same w sobie nie są złe, każda jest OK (np.: gniew, strach, złość, żal, smutek), ważne jest tylko by wyrażać ją w sposób bezpieczny, niekrzywdzący nas samych i innych osób.

Im mniej będziemy blokować nasze emocje tym nasz głos  będzie płynął z nas swobodniej i luźniej, a tym samym będzie wyrażał naszą unikatową naturę. Uwolnione emocje to uwolniony głos.

12087975_1017653628284801_3735815230735880514_o

Jeśli chcielibyście wyrazić emocje, które nie są „społecznie pożądane” a czujecie, że was zaraz „rozsadzi” możecie wykorzystać jedno z bezpiecznych narzędzi, z którego ja wielokrotnie korzystałam i robię to nadal. Tym sposobem jest taniec. I nie chodzi mi tu o jakiś konkretny styl, z techniką i odpowiednimi krokami. Włącz muzykę, która kojarzy Ci się z tym co aktualnie czujesz, może będzie to coś dynamicznego adekwatnego do złości, albo może coś melancholijnego dla żalu i po prostu po swojemu wytańcz tę emocję. Zrób to wtedy gdy nikogo nie ma w domu, gdy możesz czuć się bezpiecznie. Odpuść to, co Ci podpowiada Twoja głowa (ona zawsze coś gada;)), zaufaj swojemu ciału i pozwól się prowadzić. Rób to co czujesz, bez oceny, bez wyuczonych wzorców. Pozwól sobie na spontaniczność. Jeśli czujesz wstyd to go zatańcz, poczuj go w ciele i zatańcz z nim. Jeśli chcesz dodaj spontaniczne dźwięki. Nie planuj, po prostu poddaj się swojemu ciału. Być może na początku będzie to dla Ciebie trudne, szczególnie jeśli nigdy tego nie robiłeś, ale nie poddawaj się.

rjmuna.com
fot: rjmuna.com

Innym narzędziem do uwalniania emocji (np. złości czy gniewu) jest krzyk. Jeśli masz warunki zrób to na głos, jeśli nie to przyłóż do ust poduszkę i krzycz do niej. Zrób to najmocniej jak potrafisz! Przywołaj sytuację, która wywołała Twoją emocję i wykrzycz ją. Możesz dodatkowo tupać nogami. Nie obawiaj się, jedyne co możesz stracić to zablokowane emocje, które nie pozwalają Ci się wyrażać w pełni. A im szybciej je uwolnisz tym szybciej one odpłynął. (Jeśli potrzebujesz więcej narzędzi do bezpiecznego uwalniania emocji napisz do mnie a z chęcią się z Tobą podzielę).

Uwolniony głos to uwolniony Ty, z całym swoim wewnętrznym potencjałem, ze wszystkim co czujesz, z tym jaki jesteś. A zarówno Ty jak i TWÓJ głos to unikat w skali światowej! W następnym artykule napiszę o tym dlaczego słuchając swojego głosu na nagraniu 98% osób mówi: „To nie mój głos”, „to nie ja”, „ nie mogę tego słuchać”. Czy Ty też tak masz?

 

NI7A6813

Anna Sokołek – wokalistka i trenerka głosu. Absolwentka Wokalistyki na Akademii Muzycznej w Katowicach. Ukończyła także Dziennikarstwo i Komunikację Społeczną oraz kierunek PR. Uczestniczka programów telewizyjnych „The Voice of Poland” i „Bitwa na głosy”. Pracy z głosem uczyła się u wielu specjalistów z tej dziedziny, m.in.: u Olgi Szwajgier, Phila Mintona, Dr Anny Serafińskiej, Sonii Lachowolskiej, Saby Litwińskiej i wielu innych. Prowadzi autorskie warsztaty pracy z głosem dla każdego pt.: „Uwolnij swój głos” oraz dla kobiet „Kobieta ma głos”. Podczas warsztatów łączy różne podejścia do pracy z głosem uwzględniając każdy aspekt: fizjologiczny, psychiczny i duchowy. Śpiewała w licznych projektach muzycznych, koncertowała w Polsce i za granicą. Prelegentka międzynarodowej konferencji TED’x z mową na temat pracy z głosem. Więcej na www.uwolnijswojglos.pl

Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on LinkedInShare on Google+