Zatrudnienie niani nie znaczy, że jesteś złą mamą

Bycie mamą oznacza szereg zmian w życiu. Dotychczasowe obowiązki i przyjemności schodzą na dalszy plan. Pojawia się mały człowiek, który przesłania cały świat. Młode mamy często uważają, że powinny ze wszystkim poradzić sobie same i wpadają w pułapkę własnych oraz cudzych oczekiwań.

Dziecko to nie egzamin z życia

Bycie mamą to nie sprawdzian. Tymczasem wiele mam uważa, że jeśli nie dają sobie rady same, to znaczy, że są złymi matkami. Młode mamy odczuwają obecnie dużą presję społeczną – oczekiwania wobec nich są doprawdy olbrzymie. Muszą nie tylko perfekcyjnie zajmować się dzieckiem, ale także pracować zawodowo, chodzić na siłownię lub fitness, mieć czas na spotkania z przyjaciółmi i oczywiście idealnie wyglądać. Nietrudno policzyć, że aby faktycznie sprostać tym oczekiwaniom, należałoby mieć do dyspozycji około czterdziestu godzin na dobę. Dlatego nie należy traktować posiadania dziecka jako życiowego egzaminu. Zamiast tego warto zastanowić się, jak poukładać na nowo życie, tak by nie wpaść w spiralę niekończących się spraw i zadań wymagających pilnej realizacji. Krótko mówiąc – są rzeczy, które trzeba zlecić komuś z zewnątrz.

 

Mama nie musi robić wszystkiego sama

Najważniejszym obowiązkiem mamy jest troska o dziecko. Codzienna opieka zajmuje wiele godzin i warto się skupić przede wszystkim na tym. Niespokojne dziecko najszybciej zaśnie w opiekuńczych ramionach mamy. Głodne – naje się mlekiem z jej piersi. W takich chwilach mama jest niezastąpiona. Prowadzenie domu można powierzyć komuś innemu. Na ogół jest to świeżo upieczony tata, który przejmuje część obowiązków tradycyjnie uważanych za kobiece. O pomoc można też poprosić mamę lub teściową. Jeśli nie ma takiej możliwości – zawsze można zatrudnić kogoś do pomocy. Nie musi to być pomoc domowa na cały etat – czasem wystarczy, że ktoś zrobi zakupy, ugotuje obiad i rozwiesi pranie. Niby nic – a ileż więcej czasu mama ma dla dziecka.

 

Mama też ma prawo odpocząć

Macierzyństwo to praca całodobowa, bez prawa do urlopu, świąt czy dni wolnych. Tymczasem mama też potrzebuje czasem odpocząć. Ideałem jest, jeśli obowiązki przy dziecku może dzielić z jego ojcem lub babcią. Jednak w dzisiejszych czasach taki układ nie zawsze jest możliwy. Mężczyźni często pracują więcej niż osiem godzin, dziadkowie także mają swoje zobowiązania zawodowe. Czy w tej sytuacji mama musi być skazana tylko na siebie? Niekoniecznie. Podobnie jak przy prowadzeniu domu, tak i tutaj ktoś może ją zastąpić. Niania, która pojawi się w domu choćby na dwie godziny dziennie, będzie dużym odciążeniem dla mamy. Pewna, że jej dziecko jest pod dobrą opieką w czasie drzemki, może sama się zdrzemnąć, wziąć kąpiel czy po prostu odpocząć.

 

Mama wraca do pracy

Ten temat nigdy nie jest łatwy. Kobiety, którym kończy się urlop macierzyński stają przed dylematem – praca czy dziecko? Powrót do pracy oznacza rozstanie z dzieckiem na kilka godzin dziennie, ale też daje rodzinie większą stabilizację finansową. W takiej sytuacji także warto rozważyć zatrudnienie niani. Wyrzuty sumienia są tu nie na miejscu – profesjonalna niania zapewni dziecku opiekę, zadba o jego rozwój i bezpieczeństwo. Przykładowo opiekunka do dziecka w Poznaniu ma szereg możliwości, by kreatywnie wykorzystać czas, kiedy dziecko jest pod jej opieką. Czy mama powinna czuć się winna, że pozostawia dziecko pod opieką obcej osoby? Absolutnie nie. Wracając do pracy, nadal dba o potrzeby dziecka, zapewnia mu wszystko, czego potrzebuje do prawidłowego rozwoju, myśli perspektywicznie. Dziecko przez wiele lat będzie potrzebowało wsparcia, także finansowego, a rynek pracy jest dosyć kapryśny. Jeśli mama lubi swoją pracę, uważa, że dobrze zarabia i chce pracować – powinna bez wyrzutów sumienia zatrudnić nianię i wrócić do pracy.