“W życiu najważniejsze jest życie” – rozmowa z Moniką Butryn – wizażystką, stylistką – kobietą spełnioną życiem.

Dlaczego nam kobietom tak trudno odnaleźć swój styl? Przecież każda z nas, ma w sobie to coś – co wyróżnia ją, spośród tłumu. O poszukiwaniach stylu i kobiecości a także, realizacji marzeń opowie nam – Monika Butryn – wizażysta, stylistka i specjalistka od kreowania wizerunku. Do swojej pracy podchodzi z ogromnym artyzmem, pasją i sercem. Natomiast jej zdjęcia nie pozostawiają nikogo obojętnym.

  fot. Ignac Tokarczyk – Światłopogląd
sukienka – WENDEKER
asystował – Kacper Kmieć

  Dorota Pawelec: Odnosisz niebywałe sukcesy, kreujesz wizerunki , wystarczy spojrzeć na Twoje zdjęcia, by dostrzec że jesteś kobietą spełnioną. W jaki sposób dotarłaś do punktu, w którym jesteś teraz?

Monika Butryn: Nie wierzę w drogę na skróty. Spróbuj proszę, pójść w życiu tak, by zrobić mniej kilometrów, a zaraz się okaże, że głupio zrobiłaś.
Moje życie nie było na skróty …a jedyne co musiałam szybko …to dorosnąć.
Wychowywała mnie babcia i nie było nam lekko żyć. Martwiła się o mnie, czy sobie w życiu poradzę. Dała mi dużo miłości i ciepła.Gdyby nie ona i mój lęk przed tym czy jej nie zawiodę, może nigdy nie miałabym tej samodyscypliny, by na coś zapracować tak od początku do końca. Kiedy studiowałam polonistykę, a potem dziennikarstwo czułam, że ani jedno ani drugie nie da mi spełnienia . Potem, nie miałam też radości z żadnej pracy, którą wykonywałam. Jednak w każdej czegoś się nauczyłam. A pracowałam od pierwszego roku studiów. Brakowało mi pieniędzy na utrzymanie, więc pracowałam na dwóch etatach równocześnie –  bez ulg. Sama się utrzymywałam. Prawda jest taka, że na wszystko co mam teraz, zapracowałam od zera. Bez układów i znajomości. Jednak filarem mojego sukcesu jest też Michał, mój mąż…nie, nie jest to szejk , który mi coś kupił, załatwił czy opłacił 😉 Kiedy podjęłam decyzję po wielu latach pracy etacie, że ją rzucam i odchodzę w swój świat, tylko on jeden wierzył we mnie i nigdy nie przestał. Wiem że wszyscy pozostali, podkpiwali sobie ze mnie i z pobłażaniem patrzyli na moje pomysły. Mam w Nim wielkie oparcie i wielkiego przyjaciela. Czy to nie jest najważniejsze, co można dać drugiemu człowiekowi ?
Kiedyś czytałam że, przyjaciele są jak ciche anioły, i nie muszą tak naprawdę doradzać. Są zawsze gdzieś blisko, słuchają i wspierają. Niewielu z nas stać na taką mądrą bliskość. Myślę że masz rację mówiąc że to cenne.

Jakie przeszkody,  musiałaś pokonać żeby odnieść sukcesy?

Ja nie szukam przeszkód i ograniczeń tylko możliwości i szans. Nie szukam powikłań. Niestety, sukces miewa też i cierpki smak. Przykre jest, kiedy sukces nie ma ludzkiej twarzy. Kiedy spotykam się z zazdrością i zawiścią, z nieuczciwą konkurencją, pomówieniami i  konfabulacjami na mój temat. Zadziwia mnie to, ile w ludziach jest niespełnionych pragnień. Nie chcę jednak tego dementować, bo to czas i mądrzy  ludzie ocenią i wybiorą, kto jest ile wart. Nigdy nawet przez chwilę  nie zwątpiłam przez to w siebie i nie straciłam zapału do tego co kocham. To są sporadyczne przypadki, ewenementy . To prowokatorzy, frustraci. Spotykam się z ogromną ilością sympatii i ciepła i to jest ta przeciwwaga dla której warto być sobą. Bo zawsze warto.
  fot. Ignac Tokarczyk – Światłopogląd
sukienka – WENDEKER
asystował – Kacper Kmieć

A co jest najważniejsze w profesjonalnym kreowaniu wizerunku?  No i dlaczego jest on taki ważny?

Określenie “profesjonalny wizerunek” trąci mi sztucznością. Chciałabym, by ludzie, po prostu dobrze wyglądali, znali swoje atuty i swoje wady. Tego można się nauczyć. By umieli się tym nieco “bawić”. Uważam że wizerunku, nie można traktować śmiertelnie poważnie – jak  “być albo nie być”. Moja praca ma być profesjonalna, ale wizerunek ludzi dla których pracuję powinien być naturalny, a naturalny nie znaczy nietknięty. Ma być niewymuszony i stanowić o naszym “ja”. Poza tym powinien być spójnym z naszym trybem życia, osobowością,  fizis i z tym jak chcemy być odbierani przez otoczenie. Umiem to wypracować z moimi Klientkami. Ale jest jeden warunek . Trzeba być otwartym i chcieć posłuchać co mam do przekazania i zrobić to. Oczywiście samo chcieć nie wystarczy. Nie jestem kolejną stylistką , która przebiera …przepisuje złote rady, sztywne ramy i zmienia o 180 stopni , by szoł był jak największy. Mam swój styl pracy i skuteczność tego co robię, dlatego też – mam dwa kalendarze na ten i następny rok zapisane ciasno. Moja praca jest tak barwna i intensywna, że nie liczyłam na to w najśmielszych marzeniach. Ale uprzedzam – nie jestem szarlatanką ani wiedźmą 😉 Cudów nie robię. Wiedza i empatia wystarczają mi w pracy.

Co Cię inspiruje i napędza w życiu ?
Napędza mnie życie bo ja kocham żyć. Natomiast, żeby żyć wcale nie trzeba pędzić. Jednak stanie w miejscu wiele nam odbiera. Mam takie pudełeczko, gdzie trzymam różaniec po babci , jej zegarek i chustkę. Inspiruje mnie, więc wiara …w człowieka i w to, że człowiek jest twardszy od stali i wiele może. Inspiruje mnie czas , bo ciągle mam poczucie ,że tyle przede mną a mogę nie zdążyć się nażyć. I inspiruje mnie zapach … kocham zapach starych kościołów bo pachną jak włosy mojej babci i ta jej chustka. Kocham zapach cukierków Krówek bo je moja Nina lubi , stare meble uwielbiam, fortepiany, stare domy , strychy, zapach jaśminu, pokrzywy, pieczonego chleba… to mi zdaje się bliskie i moje .

  fot. Ignac Tokarczyk – Światłopogląd
sukienka – WENDEKER
asystował – Kacper Kmieć

 Czego brakuje w stylizacjach Polek ?

Klasy i szyku. Jesteśmy schludne a mylimy to z elegancją. Polka pewnie powie, że brakuje jej pieniędzy! A ja uważam,że można za niewielkie pieniądze wyglądać dobrze i stylowo. Nie lubię snobizmu, udawania ,  ignorantów i abnegatów … tych co do lenistwa swego i zaniedbania dorabiają teorie w stylu liczy się wnętrze a nie wygląd „ , „nie szata zdobi...” etc To dlaczego nie obejrzysz się na ulicy za kimś cuchnącym czy podejrzanie wyglądającym ? Nie zakochasz się w kimś takim ? Nie przyjmiesz do pracy ? Oczywistym jest,że wygląd nie może być naszym jedynym atutem. Bo marność wtedy. Ale warto pomyśleć o tym, że to jak wyglądamy może być rodzajem komunikatu jaki nadajemy otoczeniu.

 No właśnie – co kobiety mówią o sobie swoim lookiem ?

Wszystko można powiedzieć …tylko trzeba pomyśleć jak to zrobić. Każda z nas, powinna poczytać o psychologii koloru . Powiedziałam o tym, że ubranie, nasz styl – może być komunikatem. Z doświadczenia zawodowego wiem że, kobiety, które silnie negują kobiecość w swoim wizerunku, bardzo jej pragną. Często negacja, skrywa jakieś drugie dno. Nie należy jej czytać dosłownie.

Czy kobiety pracujące w dużych firmach , prawniczki i urzędniczki mogą według Ciebie przemycać „odrobinę szaleństwa” do swoich stylizacji ?

Profesjonalista szaleje po pracy 😉 Ale wiem co masz na myśli . Nie musimy być od jednej sztancy w pracy , naszą indywidualność możemy podkreślić fryzura, dodatkami , biżuterią a nawet sposobem bycia … chyba że, zasady dress codu w firmie są ściśle określone i respektowane. Wówczas jest tzw. casual friday i jest to jeden dzień w tygodniu, kiedy dozwolony jest stój mniej formalny. Wtedy możemy odetchnąć od szablonu.


 Czy  na kobiety można wpłynąć od zewnątrz do środka ? Jaki wpływ ma wygląd na nasze samopoczucie?

To właśnie mnie najbardziej fascynuje w mojej pracy. Nie makijaż sam w sobie, moda czy metamorfoza. Niesamowite jest to, jak się zaczynamy zachowywać, kiedy dobrze wyglądamy. Ja się poruszamy, inaczej mówimy, inaczej trzymamy głowę.
W końcu też inaczej układamy swoje życie, rozmawiamy w pracy, uczymy się negocjować, załatwiać swoje sprawy sprawy, inne też jesteśmy w łóżku …
Kocham swoją pracę całym sercem czy jeszcze to kogoś dziwi?

Jakie  czynniki wpływają na naszą atrakcyjność ?

To jest bardzo relatywne . Dla mnie atrakcyjność nie musi mieć idealnych wymiarów i gładkiej, odrealnionej botoksem twarzy.
ATRAKCYJNOŚĆ to jest pewność siebie i pokora jednocześnie. Jest to inteligencja, chęć pracy nad sobą a także gracja i szyk.
Uwielbiam kobiety delikatne i silne zarazem. Zawsze mnie pociągał taki dualizm. Natomiast mężczyznę tego rodzaju – określam „ czułym barbarzyńcą „ ;). Siła i wrażliwość – to mi imponuje.


 Dlaczego nie zdajemy sobie sprawy z własnego potencjału ?

Bo jesteśmy wychowane w cholernym patriarchacie. Czujemy presję społeczną, boimy się wyróżniać i iść swoim tempem. Mamy wpajaną ideę życia dla kogoś dlatego boimy się żyć dla siebie. Mylimy też poczucie własnej wartości z egoizmem. Ktoś kto mówi, że lubi siebie, odbierany jest jako narcyz i megaloman. Chowamy się pod mamy spódnice jakbyśmy się bały świata …a świat czeka na nas, ale nie w nieskończoność. Nie umiemy także żyć w zdrowej samotności szukamy natychmiast męskiego ramienia. A czasem lepiej się oprzeć o ścianę. Siła jest kobietą – podobno.
  fot. Ignac Tokarczyk – Światłopogląd
sukienka – WENDEKER
asystował – Kacper Kmieć
Bardzo mi blisko do tego co mówisz. Najpierw trzeba znaleźć tę siłę w sobie i pójść za własnymi marzeniami i potrzebami. 

Na jakie obszary życia może wpłynąć zmiana wizerunku ?
Na wszystkie . Walczę, edukuję, uświadamiam to od lat . Nie godzę się na umniejszanie roli wizerunku . I nie godzę się na deprecjonowanie naszej pracy, pracy wizażystów i stylistów. Choć to faktycznie nie jest praca jak u kardiochirurga … operowanie na otwartym sercu. Jednak wizerunek jest ważny w życiu i nie ufam nikomu kto mówi, że jest inaczej.

Monika, jesteś również modelką. Moje odczucia są takie, że każda Twoja fotografia to jak zatrzymany kadr filmu. Twoje zdjęcia są poruszające i mają duszę. Co Cię inspiruje przy kreowaniu sesji ?

To moje hobby …fantastyczna przygoda, dzięki temu poznałam wspaniałych ludzi, szalenie ciekawych i inspirujących. Poznałam także siebie. Od początku miałam zaszczyt pracować z wyjątkowymi fotografami, niezwykle kreatywnymi i zdolnymi . Fotografia to moja taka tęsknota za aktorstwem, uwielbiam czytać… wiecznie wizualizuję sobie treści obrazami. Te obrazy mam w głowie, nie interesuje mnie pokazywanie siebie na zdjęciach, dokumentowanie urody. Odgrywam jakieś role , daję do myślenia , pokazuję emocje – jak aktor. Uwielbiam ludzi z pasją . Bez tego to jesteśmy tylko skorupą . Staram się być w tym wiarygodna. Oczywiście nie zależy mi na tym, aby każdy się tym zachwycał. Nie robię takich  zdjęć dla każdego, ani  przeciwko mojej estetyce i zasadom  W dużej mierze – to ja także odpowiadam za pomysł kadru , stylizację, czy makijaż , nie czuję się tylko modelką, która wypełnia kadr. Trochę to reżyseruję, natomiast dzięki zdolnym fotografom możemy to zrealizować. Są to bardzo często ludzie o wrażliwości podobnej do mojej. To dużo znaczy.
Czyli nie tylko aktorka, ale także scenograf i reżyser.


Chciałabym Cię zapytać o jeszcze jedno Twoje doświadczenie. Choroba kojarzy się z rezygnacją i szarością. Wiem ze współpracujesz z Fundacją Piękniejsze Życie, prowadząc warsztaty dla kobiet dotkniętych chorobą nowotworową. Czy makijaż może być terapią ?
Nie robimy terapii i nie staramy się być psychologiem. Pokazujemy, że kobieta chora nadal jest kobietą i ma prawo czuć się kobieco. Choroba to jakiś etap i ma swoje skutki . W skutek chemioterapii traci się włosy, brwi, rzęsy, skóra staje się nadwrażliwa i cienka. Pokazujemy jak odtworzyć linie brwi, jak traktować cerę w tym okresie. Jak wykonać makijaż dzienny.
Dla tych kobiet – to niezwykle ważne. Oderwanie się choć na godzinę lub dwie od choroby. Jakie one są wtedy szczęśliwe, jak one się otwierają, żartują. One nie potrzebują litości – tylko empatii , normalności. Robię to także dla siebie. To lekcja pokory i tego, co w życiu ważne. Choć nie zawsze mogę być na spotkaniu z Nimi..
A w życiu najważniejsze jest życie !
Zachęcam kosmetyczki , wizażystów do zgłaszania swojego udziału w tym wolontariacie. Na stronie www.piekniejszezycie.org – znajduje się formularz zgłoszeniowy .

  fot. Ignac Tokarczyk – Światłopogląd
sukienka – WENDEKER
asystował – Kacper Kmieć

A co wzrusza Monikę Butryn?

Wzrusza mnie bezinteresowność. Czuję kto jest bezinteresowny, a kto nie.
Wzrusza mnie , gdy moja Nina mówi „ Mamo, kocham Cię na cały wszechświat „ 😉
Wzrusza mnie taka foliowa torebka co lata na wietrze bo bym się czasem chciała poczuć tak lekko jak ona.

 Twoje wielkie marzenie ?
Nie mam wielkich marzeń …wszystkie wielkie mi się spełniły. Teraz marzę tylko o tym – bym nie zmarnowała tego .
Marzę też o synu . I o domu w bieszczadzkiej głuszy .

Co radzisz komuś kto boi się zmiany i nie wierzy, że marzenia się spełniają ?

Radzę jeszcze raz przeczytać uważnie ten wywiad ;). Byłam mała i smutna, jestem duża i szczęśliwa. Nie ma takiej karty, której nie można odwrócić. Ale samo się nie zrobi.
Daj sobie szansę i naucz się, że tylko Ty sama jesteś odpowiedzialna za swoje szczęście.
Wiem, że to brzmi jak z Paulo Coehlo ;), ale nie z książek to wiem tylko z autopsji ,
życzę Wam z całego serca spełnienia.

Ja również Ci życzę trwania w tym spełnieniu, a także zrealizowania Twoich marzeń. A sobie życzę więcej  takich zdjęć z twoim udziałem – bo są prawdziwą ucztą dla duszy. Dziękuję za rozmowę.
  
Monika Butrynwizażystka stylistka, specjalistka od kreowania wizerunku.

  www.monikabutryn.pl
https://www.facebook.com/PracowniaStyluMonikiButryn
http://silajestkobieta.pl/