Sztuka robienia dobrego wrażenia – 4 x 20

Dobre wrażenie można zrobić tylko raz. Bez względu na cel: towarzyski, zawodowy, w sprzedaży, negocjacjach – zawsze nam na nim zależy i ma ono wpływ na dalszą znajomość. Zawsze ogromny wpływ ma pierwsze wrażenie.

Podstawą unikania stagnacji jest wypływanie na nowe wody, poznawanie nowych osób. Czasem po pierwszym niezbyt udanym spotkaniu niechętnie podchodzimy do kontaktu ponownie – a szkoda. Z drugiej strony na dobry początek znajomości też można się przygotować. Pewnie nie raz chciałabyś zacząć jakąś znajomość całkiem od nowa, albo nawet o niej zapomnieć – bo jakoś tak dziwnie wyszło. Warto się postarać, aby to pierwsze wrażenie było jak najlepsze – a może to możliwość zdobycia przyjaciela, albo podjęcie wymarzonej pracy?

omeahbefln4-alexis-brown

Chcąc nie chcą ulegamy pierwszemu wrażeniu, zgodnemu z regułą 4 x 20.

Rozmówca w czasie pierwszej rozmowy, pierwszego bezpośredniego oczywiście spotkania, widzi przede wszystkim:

  • Obserwuje pierwszych dwadzieścia kroków (wśród których oceniane są między innymi wygląd, strój, sposób poruszania się, uścisk ręki).

  • Patrząc na obraz twarzy wielkości dwadzieścia na dwadzieścia cm (wyraz twarzy, spojrzenie, kontakt wzrokowy, gesty przy twarzy).

  • Słuchając pierwszych dwudziestu słów (powitanie, otwarcie, słowo wstępne).

  • Trwa to wszystko około dwudziestu sekund.

Co ciekawe w późniejszych relacjach między stronami rzadko pierwsze wrażenie okazuje się mylące. Rzadko znacznie się zmienia. A zatem niezwykle istotne jest, aby zrobić dobre pierwsze wrażenie.

Adam Cuddy, psycholog z Harvard Business School twierdzi, że formułując pierwsze wrażenie o kimś ludzie w większości oceniają dwa wskaźniki: wiarygodność i kompetencje. Kiedy widzimy kogoś po raz pierwszy zadajemy pytanie: czy mogę mu zaufać? Oraz czy będę go szanować? Oczywiście tego typu rozpoznanie wymaga więcej niż dwudziestu sekund. Wrażenie osoby godnej zaufania można wypracować wyglądem, postawą i wyrazem twarzy. Jednak by zaszczepić komuś przekonanie o naszych kompetencjach potrzebujemy więcej czasu.

Wyobraź sobie że masz spotkanie z ważnym kontrahentem, przyszłym wspólnikiem lub pracodawcą. Ze specjalistą, wobec którego chcemy się wykazać. Najczęściej przygotowujemy się do takich rozmów pod względem posiadanych informacji – jak na klasówkę w szkole. Do tego dbamy o wygląd. Ale równie ważna jest mowa ciała, bo zdradza więcej niż to co mówimy i pokazuje więcej niż sam strój.

Wierzymy, ze słuchacze docenią nas zawsze, kiedy będziemy wiedzieć o czym mówimy. Są sytuacje, kiedy mowa ciała odgrywa większą rolę niż słowa. Antropolog Albert Mehrabian odkrył, że w komunikacji tylko 7% to słowa, 37% brzmienie, a aż 55% zachowania niewerbalne.

Skrzyżowane nogi i złożone ręce oraz lekko opuszczona broda są oznaką zamknięcia, z kolei nachylenie tułowia do partnera, wysunięta stopa i rozłożone rce to oznaka otwartości i zaufania. Osoba wygodnie usadowiona na krześle i zajmująca „dużo miejsca” to osoba dominujaca. Natomiast siedząca z pochylonymi plecami i złączonymi nogami – uległa.

Warto pamiętać, aby w ważnych chwilach dbać o:

  1. Pewne ruchy, bo mówią o naszej pewności siebie.

  2. Wyprostowana sylwetka – wyglądamy i czujemy się lepiej.

  3. Opanowane gesty – jeśli gestykulujemy dłońmi ok, ale niech to nie będzie bezwładne machanie.

  4. Utrzymuj kontakt wzrokowy. Ważne!!! jeśli rozmawiasz z kilkoma osobami nie zaniedbuj żadnej z nich, nawet jeśli np. jedna osoba z komisji rekrutacyjnej zadaje pytania, pozostałe osoby są równie ważne – często o tym zapominamy.

  5. Naturalna pogodność – nerwowa atmosfera wywołuje u niektórych piskliwy śmiech albo przestraszone oczy.

  6. Mów spokojnie i powoli, nie przyspieszaj. Przemyśl dobrze co chcesz soba reprezentować.

  7. Nie krzyżuj rąk, ani nóg.

  8. Nie dotykaj twarzy i szyi – to oznaka zakłopotania.

  9. Nie stukaj, nie baw się – są sposoby na zapanowanie nad nerwowymi odruchami. Np. stojąc na scenie, deklamatorzy myślą o tym, jakby trzymali między udami kijek. Z dłońmi można postąpić inaczej, ułożyć je spokojnie przed sobą i podkreślać gestami tylko to, co chcemy zaznaczyć.

    cpwhnikl4lk-anna-demianenko

Słowa łatwiej fałszować niż gesty – to smutna prawda. Na koniec tylko przypominamy o solidnym uścisku dłoni, czasem on sam wystarczy aby zrobić dobre wrażenie!

Na podstawie: „Metoda negocjacji”, J. Stępniewski, „Negocjuj kobieto” E. Szejnert