Prosta komunikacja z nastolatkiem – Millenialsi

Komunikacja z Millenialsami bywa trudna. Zarówno  w domu jak i w pracy stykasz się już z tym ciekawym pokoleniem. Niedługo jeśli jesteś przedsiębiorcą – będziesz ich już także zatrudniać. Tak, rok 2000 był naprawdę tak dawno 🙂 Często bywają postrzegani jako rozpieszczone dzieci, ale czas pokazuje że czasy w jakich przyszło im dorastać i żyć, są po prostu inne niż te, które my znamy z dzieciństwa i młodości. Niedługo świat będzie należał tylko do nich. Komunikujemy się z nimi tak, jak komunikowano się z nami – a to tłumi ich atuty, którymi jest kreatywność i otwartość.

Często bywają niedocenieni albo lekceważeni jako niezrozumiali, ale nie tak trudno się z nimi dogadać. Z poniższych raz skorzysta zarówno mama, jak nauczycielka albo marketingowiec. Oto 5 najbardziej skutecznych sposobów komunikowania się z Millenialsami, obecnymi nastolatkami u progu dojrzałości.

1. Komunikacja mobilna.

Millenialsi kochają swoje telefony. Ich telefony są ciągle w dłoniach, jakby były do nich przyklejone. Sprawdzają telefony natychmiast, gdy się obudzą, są one też ważniejsze przy stole. To przedmiot który skupia cały ich świat: informacje o szkole, o znajomych, o zainteresowaniach, o zajęciach pozalekcyjnych, o idolach, o ambicjach i planach, o rozrywce. Skupia informacje, nie zastępuje życie – to ważne. Gdyby się zastanowić nie wydaje się to tak abstrakcyjne.

SMS-y są preferowaną formą komunikacji z nastolatkami – całe rozmowy można z nimi przeprowadzić przez telefon. Każda mama wie, że czasem jeden SMS dociera lepiej niż kilkakrotne wydzwanianie do córki, aby o czymś nie zapomniała. Podobnie, jeśli są twoimi klientami – ulotka nie zadziała tak jak SMS.

2. Utwórz grupę.

Milenialsi lubią czuć zaangażowanie, choć stereotypowo są przypisywani smartfonom i komputerom. Sprawiają wrażenie zamkniętych, ale to pozory – wychowywani w czasach konsumpcjonizmu, są prawdopodobnie na niego bardziej odporni niż ich rodzice. Dlatego nie lubią kiedy się „ich sprzedaje” albo „coś im sprzedaje”. Lubią dążyć do konkretnego celu i najlepiej czują się w tym w grupie. Warto zaangażować ich w misję albo ciekawe zadanie – wtedy czują się aktywni. Wspólne rodzinne zadanie, albo akcja społeczna są w stanie odwrócić ich uwagę (na chwilkę) od telefonu.

3. Media społecznościowe mają dla nich moc.

Platformy social media to miejsce, gdzie Milenium otrzymują wiadomości i inne ważne informacje. Warto zamieszczać tam to z czym chcemy do nich dotrzeć: jako kobiety pracujące z młodymi osobami same pamiętamy godziny wychowawcze jako źródło informacji, teraz informacje lepiej trafią do odbiorców przez grupę lub fanpage. Ich opinie o świecie – stety lub niestety – wynikają z tego jak dane zjawisko czy produkt jest oceniany przez ich grupę w ich mediach społecznościowych. Więc jeśli czegoś nie rozumiemy, warto zapoznać się z opiniami ich rówieśników na ten temat. Czasem warto tak zadziałać aktywnie: spytać w danej grupie wprost: co im się w twoim pomyśle podoba, a co nie. Jeśli respektujemy ich uczucia i oczekiwania – bariera pokoleniowa znika.

4. Czy rozumiesz ich wartości?

Będą robić “interesy” tylko z tymi, którzy rozumieją ich wartości. Wśród tych wartości to: poczucie przynależności, doświadczenia, cel, motywacje i innowacje. Także wiele innych. Wiele dorosłych osób rzadko myśli o swoich wartościach, zrzucając za to odpowiedzialność na pracę i zobowiązania. Niesłusznie, bo młodzi ludzie potrafią pokazać, że nie zależy im na powierzchowności jak moda i modny telefon (co innego dobry wizerunek – to warte zachodu w każdym wieku i trzeba to uszanować).

Trzeba zaufać ich zdolności do podejmowania decyzji. Żyją pod dużą presją szkoły, rodziców, mody, celów, wyborów życiowych, które podejmują teraz i w najbliższym czasie – kiedy okazujemy im zaufanie i wiarę w to, że są zdolni do realizacji odpowiedzialnego zadania, odwdzięczają się lojalnością.

thc13xri_q0-greg-raines

5. Nie bądź taki poważny.

Uśmiechnij się. To młodzi ludzie, którzy cieszą się ostatnimi chwilami beztroski. Millenialsi rozumieją, ze życie jest poważne, ale rozumieją także potrzebę zabawy. Zbytnia powaga nie zawsze ma działania wychowawczego: uspokój się natychmiast, co cię tak śmieszy, jesteś niepoważny. To niezbędne czasem słowa, ale nadużywane zabijają kreatywność i wolność, dwie rzeczy bez których nastolatki nie potrafią dobrze funkcjonować. Rozpocznij ważną rozmowę spokojnie, dodaj coś co rozluźni atmosferę, użyj zabawnego zdjęcia w newsletterze.

Spotkania osobiste i rozmowy telefoniczne to nie jest typowe dla Millenialsów medium komunikacji. To pierwsza bariera. Nie oznacza to, ze są aspołeczni, bo odnajdują się doskonale i aktywnie angażują w inne formy. Nie da się ominąć komunikacji z nimi, bo stanowią grupę, która w najbliższej przyszłości przekształci się w grupę znajomych mających ogromny wpływ na twoje dziecko, albo w grupę klientów twojej kawiarni, w twoich pracowników.