Prawda uczuć

Wyrażenie uczuć porusza galaktyki, tworząc nowe ścieżki łączące nas z ludźmi. Zmienia świat zastany na nasz własny świat, bo powiedzenie czegoś co jest prawdą, tworzy nowy porządek. Pozwala nam wrócić na drogę życia, spotkać bliskich nam ludzi, znaleźć się w swoim duchowym domu.

Wyznawanie uczuć bywa dla nas przerażające. To tak jakbyśmy wystawili delikatne skrzydła motyla, coś co wyfrunęło po raz pierwszy z naszego serca w nieznany świat. Czy będą sprzyjające warunki na nasz pierwszy lot?

Nasza subtelność może zostać poraniona. Przypomina nam to czasy, kiedy jako dzieci spontanicznie dzieliliśmy się swoim niewinnym pięknem i byliśmy za to wyśmiewani, zawstydzani, lekceważeni. Wielokrotnie deptano nasze motyle. A motyle rodzą się w nas od nowa, wciąż chcąc żyć, pomimo tylu smutnych końców.

Wciąż wyfruwają z naszego serca, bo najważniejsza dla motyli jest wolność.

Są symbolem duszy, natchnienia, lekkości, wolności, przemiany i świadomości. Oznaczają przebudzenie się w miłości do świata. Fruną do światła, które jest prawdą. Są wyzwoleniem i nowym początkiem.

Uczucia chcą być na wolności tak jak motyle. Najgorsze co możesz z nimi zrobić, to zamknąć je w klatce, pozbawiając wyrażenia z głębi serca

 

 

Przemilczane, zatajone, prawie wypowiedziane, nie pozwolą ci realizować twojego człowieczeństwa, tworzyć prawdziwych relacji, być o czasie i na miejscu w twoim życiu.

Możesz myśleć, że narazisz się na śmieszność i odrzucenie, że oczy na twojej kruchej twarzy nie będą miały się gdzie schować, kiedy po raz pierwszy uwolnisz je z serca. Ale zatajanie tego, co jest twoją prawdą, może spowodować, że nigdy nie trafiasz do siebie.

Wiele razy, czułam się w życiu odrzucana. Początkowo lęk przed tym doświadczeniem hamował moje wyrażanie. Kiedy zrozumiałam, że stoję w miejscu zatytułowanym „droga donikąd” nauczyłam się ryzykować.

Narażając się na różne reakcje ludzi, raz po raz uczyłam się przyjmować siebie do swojego serca. Odnalazłam drogę do swoich ciepłych ramion, kołysałam się w nich, aż do ostatniej łzy, aby w końcu poczuć się przy sobie jak w ciepłym domu.

Wyczekana, wyśniona, wymarzona. Miałam wtedy możliwość zobaczenia tego, jaka jestem naprawdę z całym swoim bogactwem, a nie w krzywym zwierciadle wytykanych deficytów. 

Ucieczka od uczuć, „złych emocji”, popędów to film „Dawca pamięci” na podstawie książki „Dawca”. Akcja filmu rozgrywa się w odizolowanej od świata społeczności. która na pierwszy rzut oka żyje pozbawiona przemocy, niesprawiedliwości i podziałów, dając obywatelom obietnicę wygodnego, bezpiecznego życia. Święty spokój zyskuje się tu jednak kosztem odczuwania, którego ludzie są pozbawieni.

Specjalnie dobrane kobiety rodzą dzieci, które trafiają potem do odpowiednich jednostek zwanych komórkami rodzinnymi. Każdy ma przypisanych rodziców i pracę. Nikomu nawet nie przyjdzie do głowy, by zadawać pytania. Wszyscy są posłuszni. Nie ma konfliktów, nierówności, rozwodów, bezrobocia, niesprawiedliwości… ani możliwości wyboru. Wszyscy są tacy sami.”

Kiedy głowa przejmuje kontrolę nad naszym życiem tworzymy sobie pozory bezpieczeństwa. Na próżno. Choćbyśmy nie wiem jak bardzo uciekali od prawdy swojego serca, ona i tak nas odnajdzie. Pokaże się w kolejnych relacjach, coraz intensywniej, coraz dobitniej.

Pamiętaj, że to uczucia wyznaczają trendy, głowa odtwarza tylko utarte ścieżki

Specjalną kategorię uczuć, tworzą uczucia karmiczne. Kiedy spotykamy kogoś, kto w nieuzasadniony sposób wywołuje w nas turbo intensywną eksplozję, może nam się wydawać, że siła tego co przeżywamy świadczy o jakiejś nieziemsko ważnej roli tej osoby w naszym życiu. Poniekąd tak jest, bo zawsze przychodzi ona z ważną dla nas lekcją. Czujemy te wszystkie stare, skumulowane emocje myśląc, że to jest ktoś najważniejszy na świecie. Tymczasem wszyscy „ci najważniejsi” i „te najważniejsze”, przypominają nam tylko o powrocie do siebie samych.

Takie relacje są trudne, ale też bardzo uzdrawiające. Skoro pojawiają się w naszym życiu, to znaczy, że mamy przyjrzeć się tym wszystkim niteczkom, węzłom i zapytać z czego są utkane. Wyrażenie swoich uczuć , może zweryfikować istotę takiej relacji w naszym życiu, pomóc spojrzeć prawdzie w oczy.

Szukanie prawdy w swoim sercu jest bez wątpienia nie tylko sprawą uczciwości, lecz także szacunku wobec tego, co widzimy

Kiedy powiesz mu, coś z głębi siebie, a on to zignoruje do szpiku ignorancji. Dowiesz się tylko, że nie ma już dla ciebie miejsca ani przed nim, ani za nim, ani w nim. Dowiesz się, że twoje miejsce jest przy sobie. Być może stanie się ono przynależne komuś, kto zauważy twoje piękno. Możesz wtedy pożegnać go słowami: „Powiem ci chłopcze z mojej przeszłości, że przemierzaliśmy razem, wiele milionów przypadków. Gwiazdy zapalały się i gasły. Wszechświaty rodziły się i umierały. Dlatego kiedy cię widzę, czuję te wszystkie kosmiczne tęsknoty. Tyle razy robiłeś spacery po mnie swoimi pacami, że wrosły one w moją duszę. Muszę ci powiedzieć, że – tak, byłeś mi bliski. Tyle się jednak zmieniło, teraz to ja jestem swoim wszechświatem, dlatego już oboje jesteśmy wolni.”

Potrafią kochać jedynie z daleka

Kochankowie z sercami w bunkrze

Ich pragnienia śpią nie zbudzone prawdą

Nabierają wody w usta

Myśląc że milczenie leczy Duszę

Nie mogą trafić na swoje miejsce

Wciąż gonią króliczka zataczając koło

Mogliby zrobić stop i powiedzieć „Kocham”

Zamiast tego duszą słowa w swoich ciałach

Co by było gdyby ważniejsze niż spokój było ich życie?

 

Dorota Pawelec