PRACA Z CIAŁEM

Czym jest praca z ciałem poszerzająca świadomość? 

Kiedy odkryłam pracę z ciałem zaczęłam inaczej patrzeć na choroby i kryzysy, na poczucie bycia „pod ścianą”. Wszystkie dotychczasowe terapeutyczne metody, którymi pracowałam pozwalały mi zrozumieć siebie, zobaczyć ciąg przyczynowo skutkowy pewnych zdarzeń w moim życiu, jednak wiedzieć coś na intelekt, a poczuć w ciele i uwolnić to zasadnicza różnica.

Poprzez kilka lat uczyłam się komunikacji z ciałem, tego jak „czytać” informacje na temat naszej przeszłości i tego jakie płynie z niej zrozumienie. Zobaczyłam, że informacje płynące z ciała przychodzą na ratunek naszemu wewnętrznemu zagubieniu i odejściu od siebie. Tak jakby mówiły coraz głośniej i głośniej, a z czasem nauczyły się krzyczeć, w miarę tego, jak głęboko je zamykamy.

Blokady w ciele pojawiają się, gdy nie akceptujemy prawdy, odwracamy się plecami do swoich pragnień, smutków, marzeń.

Kiedy dotykam szyi przychodzą mi sytuacje związane z „połykaniem” gniewu, strachem przed wyrażaniem, „niemocą komunikacyjną”.

Ciało spinało się, aby poradzić sobie z siłą zablokowanych emocji, połkniętego „ja”. Tama w ciele się zaciska a my  „tracimy” życie, wraz z inwestycją energii potrzebną do zatrzymania emocji. Uwolnienie tego odczucia , to jednocześnie wyzwolenie potencjału związanego z konkretną sferą życia.

Opowiem może na własnym przykładzie. Jako dziecko często chorowałam. Dzieci bardzo często chorują wtedy, kiedy w rodzinie nie ma prawdy w jakimś konkretnym aspekcie. Zachowania dzieci uznawane za dysfunkcyjne, czy ich choroby pokazują najczęściej nieuświadomione problemy rodziców. U mnie bardzo często wracały bóle gardła, były one wpisane w problem, związany z wyrażaniem siebie.

Kiedy już jako dorosła nie pozwalałam sobie wyrazić czegoś, natychmiast pojawiał się ściśnięcie krtani. Było ono, jak się okazało objawem psychosomatycznym.

Wtedy już potrafiłam medytować i namierzyć źródło problemu, ale na poziomie duszy miałam ogromną potrzebę wyrażenia, mówienia, wychodzenia do ludzi z tym co odkrywam. Ból gardła mijał przeważnie wtedy, kiedy pozwoliłam sobie na konfrontację słowną z poziomu swoich uczuć z ludźmi, z którymi których najczęściej dotyczył konflikt.

Przez całe życie jakaś część mnie pragnęła mówić, a inna część blokowała ją z różnych powodów. Te różne powody to były kompleksy, niedowartościowanie, brak wiary w siebie, brak miłości własnej,  a także lęk przed tym, co powiedzą inni.

W każdej części ciała zapisywały się więc inne warstwy problemu związanego z komunikacją. I choć każda część ciała odzwierciedla jakieś konkretne spektrum, to nie ma uniwersalnych recept, które pozwolą nam zrozumieć siebie w sposób ogólny. Najlepiej indywidualnie poznać historie, które są w nas zapisane, aby zrozumieć siebie i móc uwolnić się z odtwarzania drogi chomika w kołowrotku.

Na czym polega sesja?

Tylko w atmosferze bezwarunkowej akceptacji i miłości jesteśmy w stanie poznać wszystko to, co pozostawało do tej pory w naszym cieniu. Pierwszym więc krokiem jest przywołanie uczucia bycia ukochanym dzieckiem, które zawsze jest właściwe. Bez względu na wszystko. Będąc w takiej przestrzeni, pracujemy nad konkretnym tematem, patrząc, w którym miejscu w ciele blokuje się energia. Podczas sesji skupiamy się właśnie na odczuciach, czasem są one bardzo wyraźne, ale często bardzo subtelne. Jeśli przez wiele lat uczyliśmy się blokować złość, zazdrość, smutek, wstyd, kłaść po sobie uszy i znosić upokorzenia, musimy na nowo nauczyć się je czuć. Aby wzmocnić czucie zablokowanych miejsc, czasem ich dotykam i bardzo delikatnie je masuję.

Emocje przychodzą jak fala. Jeśli pozwolimy im przepłynąć, poczuć jaką informację niosą szybciej nastąpi ulga. Pozwalamy więc sobie na przeżywanie emocji, które niosą dyskomfort, takich jak m.in. smutek, złość, tworzy miejsce na radość i poczucie mocy w danym aspekcie.

Uczucia wyznaczają prawdziwy kierunek tego kim jesteśmy i pozwalają nam żyć według naszej indywidualnej prawdy.

Dobrze jest tego doświadczyć. Odważyć się i poczuć w ciele, co mną kieruje, wyrazić to i poczekać, co pojawi się dalej. Pozwolić sobie np. na wyrażenie smutku w pełni. Czasem będziemy w stanie jedynie uronić łezkę czy dwie, ale często odkrywaniu tej długo tajonej prawdy towarzyszy głęboki szloch, głęboko z naszego brzucha. Jeśli pozwalamy sobie na ten proces, na ekspresję, oddech, emocje przepłyną swobodnie i po jakimś czasie czujemy ulgę i przypływ energii.

Emocje, które uwalniają się w trackie procesu, przynoszą nam ważne zrozumienie w jakimś konkretnym aspekcie, nad którym pracujemy. Ważne, aby od tej pory wybierać tą prawdę którą odkryliśmy w życiu codziennym.

Kiedy w obawie przed jakąś trudną emocją znieczulamy się, usztywniając ciało, spłycamy oddech, zamykając się na doświadczanie życia w pełni. Odgradzając się od tego, czego się boimy, blokujemy się również na to, na co czekamy z utęsknieniem. Przestajemy czuć cokolwiek. Wtedy nie jest możliwe, aby rozpoznawać, czego się tak naprawdę się chce i kim właściwie jest. To jak śmierć za życia

Podczas godzinnej sesji docieramy do miejsc w ciele, w których blokują się emocje. Asystuję w uwolnieniu ich poprzez nazwanie i wyrażenie. Po tym procesie następuje uczucie uwolnienia, oraz przepływu energii w ciele. Następnych krokiem jest stworzenie świadomego wzorca myślowego, wspierającego obszary, w których blokowały się emocje.

W trakcie spotkań:

  • Odkrywam i miejsca w ciele, które potrzebują twojej uwagi i miłości
  • Towarzyszę Ci w odkrywaniu Twoich najgłębszych potrzeb
  • Uczę komunikacji z ciałem, odkrywania mądrości w nim zapisanych
  • Odkrywam nieświadome mechanizmy, które rządzą twoim życiem, uczę przekształcić je w mądrość, która będzie Cię wspierały

Od kilku lat uczę się pracy z ciałem, medytacji oraz masażu łagodnej bioenergetyki. Jest to forma terapii, która w moim życiu zadziałała najbardziej. Pozwoliła mi zrozumieć w jakiej mierze nieświadome mechanizmy mogą tworzyć nasze życie. Dotarcie do nich, nazwanie i uwolnienie pozwala nam otworzyć się na radość, kreatywność i pasję. Podczas pracy indywidualnej asystuję moim klientom w docieraniu do zablokowanych emocji, po to by uwolnić siłę i moc twórczą do życia. Swoich umiejętności uczyłam się na szkoleniach, warsztatach, sesjach indywidualnych metody rozwijanej w Polsce przez Anię Brandysiewicz (www.schoolofcreation.pl), a także na szkoleniach medytacji 10 kroków prowadzonych przez Lenę Świadek i Konrada Krużmanowskiego. Pracuję również metodą łagodnej bioenergetyki, którą stanowi masaż „Dotyk Motyla” Evy Reich.

Zapraszam, jeżeli chcesz:

  • Nauczyć się budować życie oparte na twoich prawdziwych potrzebach
  • Uwolnić swój potencjał
  • Odczuwać w życiu więcej radości i spełnienia
  • Zbudować poczucie swojej wartości

Na sesje indywidualne można umówić się pisząc na adres d.pawelec@babskiblues.pl