O MIŁOŚCI BEZWARUNKOWEJ I OTWIERANIU SERCA

Otwieranie serca to piękny proces pozwalający, wraz z czuciem otworzyć się na własny potencjał. Miłość schodzi do naszego życia poprzez wrażliwość. Podlega prawom energetycznym – im więcej jej odczuwamy, tym bardziej  się ona pomnaża wraz z wszelką obfitością, której możemy doświadczyć.

Aby wejść na ścieżkę serca potrzebujemy otworzyć się na miłość ziemską. Nie taką jak w filmach i powieściach.Główny przekaz w naszej kulturze hołduje miłość romantyczną, nierealistyczną, gdzie kobiety są  kruche, niemrawe i bezwolne a mężczyźni to rycerze ratujący księżniczki. Mężczyźni nie mogą płakać, więc zamykają serca  wchodząc na ścieżkę twardych struktur logiki.

Przy takim zestawie  pojawiają się przekonania, że miłość boli, albo że najlepiej zakochać się z wzajemnością. Te przekonania mają potem odbicie w relacjach z ludźmi. Blokujemy miłość, nie pozwalamy sobie na swobodę.

Wielką umiejętnością jest nauczyć się „wchodzić” w przestrzeń swojego serca i je otwierać. To nie oznacza, że będzie cukrowo i landrynkowo. To zwykle oznacza, że zaczniesz więcej czuć.

Kiedy wchodzisz na ścieżkę otwierania serca, zwykle zaczyna napływać mnóstwo emocji, bo kiedy nawykowo nauczyłaś się odruchów zamykania i serca, i ciała, by przeżyć to, co było na przykład za trudne, to teraz możesz mocniej to przeżywać. 

Twoim zadaniem nie jest szukanie miłości, ale jedynie poszukiwanie i znalezienie barier wewnątrz siebie, które zbudowałaś przeciwko niej.” Rumi

 Potrzebujesz najpierw siebie w pełni  i zaakceptować ból, smutek, podatność na zranienie, oswoić lęk przed bliskością.

Czyli wszystko czego potrzebujemy, to powrócić do siebie, zacząć na nowo być sobą i czuć całym sobą. Bo kultura i przekazy wzmacniają takie postawy, które oddalają nas od samych siebie

Dorota Pawelec Trening Świadomości 

Fot. Unsplash