MIŁOŚĆ CZY PRZYZWYCZAJENIE?

 

Kiedy jesteśmy z kimś już szmat czasu, związek zaczyna się zmieniać. Znika początkowy żar, ustępując miejsca przywiązaniu i oddaniu. Jeśli relacja jest poważna, a partnerzy są zaangażowani, to zwykle łączy ich prawdziwie głębokie uczucie oparte na przyjaźni.

Niekiedy jednak emocje się wypalają, namiętność mija, a w relacji damsko-męskiej pozostaje jedynie… przyzwyczajenie. Czas mija, a wy oddalacie się od siebie. Zaczyna się od drobnych nieporozumień, małych kompromisów, mimo że przeczucie mówi, że należy postąpić inaczej. Potem zaczynają się niedomówienia, usprawiedliwiacie sobie każdą porażkę, aż w końcu przychodzi przyzwyczajenie do tego stanu, może to wina naszego wygodnictwa i poczucia wyobrażenia bezpieczeństwa w związku.

Wracacie do domu gdzie otaczają was codzienne obowiązki, mijacie się ze swoim partnerem/ką, nie rozmawiacie… każde z nas prowadzi osobne życie. Wydaje wam się, że tak wygląda wspólne pożycie……

Miłość polega na wzajemnym dawaniu. Branie jest mniej ważne. Zakochani partnerzy niewiele oczekują w zamian, ale obdarowywanie ukochanej osoby sprawia im największą przyjemność. Przyjrzyj się swojemu związkowi, a zwłaszcza sobie. Jaka jest twoja postawa? Tkwisz w nim z przyzwyczajenia i nie dbasz o swojego partnera ani o łączące was więzi.

Przyjrzyj się również swojemu partnerowi – jak zachowuje się względem ciebie? Jeśli także przestał dawać i angażować się w związek, wpadł w pułapkę przyzwyczajenia.

Zastanów się, co się dzieje gdy jesteście razem? Czy jest tak, że wolicie zająć się swoimi własnymi sprawami, oboje łatwo się irytujecie na siebie nawet z powodu błahostek, coraz częściej się ze sobą nie zgadzacie.

A może jest cisza… nie chce się już wam nawet kłócić, coraz trudniej wam postawić się w sytuacji drugiej osoby, a w ostatnim czasie nie mieliście żadnego czasu tylko dla siebie?

Jak często myślicie, że gdyby nie dzieci/kredyt/inne zobowiązania już dawno byście się rozstali… nie rozmawiacie o swoich uczuciach i nawet się nimi nie interesujecie… ?

Zauważacie coraz więcej wad i nie pamiętacie, dlaczego wzięliście ślub/związaliście się ze sobą? A gdyby jedno z was wygrało milion złotych na loterii, uciekłoby na drugi koniec świata zacząć wszystko od nowa.

Jeśli w związku nie ma chemii, nie będzie też żadnych starań ze strony kobiety czy mężczyzny. Nie wysilasz się, ponieważ już ci nie zależy. Bo łączy was tylko przyzwyczajenie, a po uczuciu i namiętności, które kiedyś wami zawładnęły, nie ma już śladu.

Nikt nie jest doskonały. Związek polega jednak na tym, że zwracamy uwagę głównie na zalety partnera, które w naszych oczach powinny przyćmić jego wady. Jeśli jednak w związku z długim stażem zaczyna drażnić się coraz więcej przywar partnera, a zalet już prawie nie widzisz, wasza miłość się wypaliła.

Bo zakochani nie wytykają sobie wad i nawet po latach darzą się szacunkiem. A w związku, w którym jest tylko przyzwyczajenie, niedoskonałości partnera ujrzysz jak na dłoni. I z każdym dniem będziesz dostrzegać ich coraz więcej.

Najwyższa pora zrobić rachunek sumienia. Dlaczego tkwisz w tej relacji? Twoją pierwszą i jedyną odpowiedzią powinno być: „ponieważ kocham swojego partnera”. Ale jeśli tego nie mówisz, zastanów się czemu jeszcze jesteście razem? Tkwicie w tym związku z przyzwyczajenia i dla obopólnej wygody, a żadne z was nie ma chęci (albo odwagi), aby zakończyć tę nierokującą na przyszłość relację.

Nikt nie mówi, że osoby w związku powinny zamknąć się na cztery spusty i cieszyć się tylko sobą. We wszystkim wskazany jest jednak umiar. I jeśli coraz częściej wypatrujesz wrażeń poza związkiem partnerskim, to na pewno nie jest miłość. Przykładów można mnożyć – znowu zaczynasz chodzić na całonocne imprezy, nie unikasz flirtu, marzysz o dalekich podróżach, chciałabyś się przeprowadzić… Jeśli w tych planach jest coraz mniej miejsca dla twojego partnera, to chyba oczywiste, że tkwicie przy sobie tylko z powodu przyzwyczajenia. Oszczędźcie sobie przykrości i zakończcie ten związek jak najszybciej – oboje na tym skorzystacie.

Pamiętaj: związek to nie tylko zbliżenia fizyczne. To przede wszystkim połączenie dusz, charakterów, wsparcie, oddanie. Sam seks nie wystarczy, aby miłość przetrwała. Ale jeśli zbudowaliście swój związek na tak grząskim gruncie, uczucia szybko się ulotnią, a wam zostanie jedynie przyzwyczajenie.

Może zastanów się nad swoim życiem, czy jest sens przeciągać wyobrażenie miłości? Kiedy wszystko wokół wskazuje na niepowodzenie? Na starość nie będzie, do kogo się odezwać nie będzie wspólnych tematów do rozmów, a jedynie żal, który narastał w nas prze wszystkie lata. Warto zastanowić się nad lepszym jutrem, nad znalezieniem tego, co najważniejsze – miłości, bo ona da szczęście i siłę.


„Związek nie kończy się na seksie. Istnieje niebezpieczeństwo, że
pożądanie mylnie weźmiesz za miłość. Gdy magia namiętności przestanie działać, przekonaj się, co pozostanie z waszej więzi” – podpowiada Richard Templar w książce „Zasady miłości. Jak mądrze kochać i być kochanym”.

 

Szumska – Coach, Trener i Mediator Stały. Menedżer z wieloletnim doświadczeniem zdobytym na kierowniczych stanowiskach międzynarodowych przedsiębiorstwach (logistyka, finanse, bankowość, sprzedaż). Specjalizuje się w zarządzaniu strategicznym, operacyjnym, przywództwie, efektywności, przedsiębiorczości oraz innowacyjności. Prowadzi coachingi z przedsiębiorcami oraz osobami indywidualnymi, specjalizując się w coachingu menedżerskim, życia i rodzicielskim. Pomaga w odkryciu i przezwyciężeniu barier utrudniających realizację założonych celów w dziedzinach związanych z kompetencjami miękkimi, pracą z emocjami, wartościami i biznesem. Wspiera w systemowych procesach zmiany i reorganizacji firm, rozwija kadrę menedżerską w obszarze zarządzania przez cele, komunikacji, sprzedaży. Prowadzi business i executive coaching dla członków zarządu, kadry menedżerskiej, specjalistów i ekspertów. Opracowuje, przygotowuje i wdraża programy tworzenia kultur organizacyjnych opartych na coachingu i mentoringu. Jest propagatorką rozwoju osobistego młodzieży licealnej i studenckiej. Jako Mediator Stały pomaga w znalezieniu rozwiązań dotyczących konfliktów w sferze prawa cywilnego, rodzinnego i gospodarczego.

www.projektsukces.eu