MOJE MARZENIA SĄ MAŁE I BLISKIE, A NIE OGROMNE I DALEKIE – WYWIAD Z ELĄ WOLIŃSKĄ, UCZESTNICZKĄ KONKURSU “ZeZmianąMiDoTwarzy”

Jej marzenia są bliskie większości kobiet: „realizować się w tym, co się kocha, mieć szczęśliwy związek i rodzinę.” Banał, czy szalone marzenie ? Cała trudność polega na tym, że tak często tracimy swoje pragnienia z pola widzenia. Ela Wolińska, uczestniczka konkursu ZeZmianąMiDoTwarzy wywróciła swoje życie o 180 stopni. Najważniejsze było już samo podjęcie decyzji, bo sukces zaczyna się od zmiany sposobu myślenia…

 

fot. Weronika Markiewicz wizaż - Salon Beyonce biżuteria - Biżuteria od  AnDzi
fot. Weronika Markiewicz
wizaż – Salon Beyonce
biżuteria – Biżuteria od AnDzi

Dorota Pawelec: Dlaczego zgłosiłaś się do konkursu ZeZmianąMiDoTwarzy ?

Elżbieta Wolińska: Było mi ze sobą już tak źle, że zapragnęłam jakiegoś przełomu ? Jeżeli człowiek tkwi w jakiejś sytuacji, narzeka na nią, ale nic z tym nie robi, to znaczy, że nie jest mu do końca tak źle. Kiedyś nie wiedziałam dokąd zmierzam, próbowałam wielu aktywności, ale nie czułam się w nich spełniona.

D.P.: Jakie korzyści można czerpać z niewygodnej sytuacji ?

E.W.: Jest bezpiecznie, bo „swojsko”, znajomo. To taka ostoja, namiastka spokoju. Tkwimy w tej starej sytuacji, bo się boimy zmian. To tak jak z toksycznymi związkami. Trwam, bo mam nadzieję, że „coś” się zadzieje, ale sama nic z tym nie robię. Taki syndrom „utopionych kosztów”. Nic nie zmieniam, bo a nuż będzie gorzej…

D.P.:Co Ciebie blokowało przed zmianą ?

E.W: Nałożyło się na to wiele sytuacji, które osiągnęły swoje apogeum, tuż po urodzeniu dziecka. Zbiegło się to, z przeprowadzką na wieś, oraz utratą pracy. Mąż wychodził do pracy, a ja zostawałam sama z dzieckiem w ogromnym domu, ze strachem przed przyszłością. Tyłam coraz bardziej i byłam strasznie nieszczęśliwa. Któregoś dnia, koleżanka wysłała mi zaproszenie do konkursu na Fb . Zrobiłam sobie zdjęcie i wysłałam zgłoszenie. Pamiętam, że w momencie, kiedy spojrzałam na swoje foto, drastycznie zdałam sobie sprawę z tego, jak mocno się zapuściłam i naprawdę tak wyglądam. To mnie przeraziło. Jak dostałam telefon z informacją, że wygrałam konkurs, to aż piszczałam ze szczęścia…

ela1

D.P.:Co się zmieniło w Twoim życiu ?

E.W:Wszystko się zmieniło. Jestem całkowicie inną osobą. Jestem pewna siebie, nie boję się wyzwań i pierwszych kroków. Nie chowam się, a jeszcze nie tak dawno, chciałam przechodzić bokiem – niezauważona. Teraz zdobywam świat ! Zmieniałam szafę, bo pomimo tego, że pękała w szwach, to ja nie miałam się w co ubrać. Bardzo schudłam , porzuciłam teatr , dalej śpiewam operowo. Otworzyłam pracownię artystyczną i w tej chwili szyję zabawki. Widzę w moim życiu spójność , dzięki czemu coraz szerzej się uśmiecham.

D.P.:Skąd się wziął pomysł na Pracownię Artystyczną ?

E.W:Zaczęło się od szycia zabawek dziecku. Byłam na warsztatach szycia lal. Koleżanka załatwiła mi duże zlecenie dla Fundacji. I tak się zaczęło. Króliki spodobały się moim znajomym i posypały się zamówienia. Potem były kolejne akcje: m.in. kaczuszki na Lubelski Wyścig Kaczek. Tworzę zabawki, które sama kupiłabym swojemu dziecku. Chętnie projektuję też na potrzeby klienta, pod warunkiem, że sprawia mi to przyjemność, radość i pobudza moją kreatywność. Nie szyję zabawek komercyjnych. Pracownia rozwija się, dochodzą nowe projekty, nowe pomysły i nowi klienci. Otwieram się na nowe możliwości. Przy okazji rozwinęłam moją Agencję Muzyczną i mam dużo pracy, co jest ogromnie pozytywne.

D.P: Szyjesz zabawki dla dzieci, a gdybyś miała napisać bajkę ze Sobą w roli głównej, jaki nosiłaby tytuł ?

E.W:To bardzo trudne pytanie. Jestem fanką bajek terapeutycznych, więc pewnie miałaby coś wspólnego z oswajaniem strachów, może jakąś wróżką o imieniu Zmiana 😉

D.P: Jak otoczenie zareagowało na Twoją metamorfozę ?

E.W:Mój mąż jest zachwycony, wspiera mnie w moich decyzjach; natomiast moja dalsza rodzina próbuje się wtrącać, dyktować mi, co powinnam robić, decydować za mnie. Kiedyś brakowało mi akceptacji i pochwał z ich strony. Dziś przestałam się tym przejmować. Jestem na etapie zmiany i zmienia się również grono moich znajomych.

D.P.:Twoje największe marzenia ?

E.W:Nie mam wielkich i odległych marzeń, tylko małe i bliskie. W tej chwili marzę o drugim dziecku. Czuję, że to jest ten czas. Dojrzałam do tego emocjonalnie.

 

ela3

D.P.: Gdybyś miała zachęcić kobiety do podążania odważnie za swoimi pragnieniami, co byś im powiedziała. ?

E.W:Żeby się ocknęły Trwanie w sytuacji, choć daje komfort i nie wymaga wysiłku, doprowadza do frustracji, ciągłych lęków i niechęci do siebie a nawet otoczenia, unieszczęśliwia nas. Czasem potrzebny jest „zimny prysznic” by coś zmienić, czasem dobra wróżka Zmiana, by dostać przysłowiowego kopa. Ja miałam szczęście, bo wygrałam konkurs, ale on tylko przyspieszył mój rozwój. Jestem wdzięczna za to.

Dziękuję Ci za szczerą rozmowę i „doping”, którego dostarczyłaś czytelniczkom bloga .Cieszę się, że odnalazłaś spełnienie i trzymam kciuki za dalszy rozwój.

 

Elżbieta Wolińska – Pracownia Artystyczna Ela Wolińska, Wokalistka