Czy czujesz jak bije mi serce?

Dorota Pawelec, Nieśmiałość
Dorota Pawelec, Nieśmiałość

Więcej ludzi umiera z powodu braku bliskości, niż z powodu braku chleba. To odkrycie Matki Teresy z Kalkuty. Staliśmy się samowystarczalni. Kiedyś  pary z „porządnych” związków spoglądały na nas z fotografii w kolorze sepii – a dziś my ich potomkowie staliśmy się “nieśmiali” we wzajemnych relacjach. Na 10 moich koleżanek może jedna jest w stałym związku. Czy to zasługa pyłu z kosmosu a może glutenu?

W moim przypadku to nieśmiałość. Ilekroć poznam jakiegoś mężczyznę i dojdzie do wymiany numerów telefonu zastanawiam się nad tym cóż ja mu powiem jak już się spotkamy, co pocznę kiedy on okaże się szpiegiem Don Pedro z Krainy Deszczowców, albo będzie targował się z kasjerką o cenę biletu do kina. Czy Bartollini Bartłomiej i Hipolit Gąbka przyjdą mi na ratunek? Nie sądzę. Tak. Jestem nieśmiała. Do tego piszę czarne scenariusze niczym  Alfred Hitchcock. Czy czujesz jak bije mi serce kiedy to mówię?

i7a8814-293x440

Nieśmiałym często głośno bije serce. Czy kiedykolwiek zdarzyło wam się przyjść na przyjęcie, które toczyło się już w najlepsze, i odkryć, że jesteście jedyną osobą, którą tam znacie jest organizator, a na domiar złego nie ma go w polu widzenia? „Kim jest ta pani w białej sukience?”, pyta ktoś, a wy ani be ani me, ani kukuryku. Gorsze są jednak inne akcje. Znajdujecie się w grupie, której “lider” proponuje: “Poznajmy się lepiej!” Niech każdy się przedstawi i powie o sobie kilka zdań.” Yyyyyyyyyyy nazywam się Dorota Pawelec, kolekcjonuję wspomnienia chętniej, niż  sukienki, jestem kurą domową. Rodzę dzieci częściej niż statystyczna polka….” Pustka w głowie, suchość w ustach. Ja zawsze na końcu takich mądrych prezentacji własnej osoby dodaję jeszcze “hehehheh”

Nieśmiałość objawia się tym, że bardzo często przekładacie umówione spotkania z ludźmi uciekając od miejskiej dżungli gdzieś gdzie będziecie sami. A w drodze na umówione spotkanie często łapiecie gumę albo wypada wam rura wydechowa. Zupełnie przypadkiem.

 

Pomimo jej negatywnych skutków i intensywności, nieśmiałość można przezwyciężyć. Ale żeby móc to zrobić, trzeba poznać jej naturę  i zastosować odpowiednią metodę. Moja jest następująca. Możecie wiele zmienić robiąc małe kroki. Dziś proponuję pierwszy. Róbcie coś pomimo strachu. Ja podczas pierwszego publicznego wystąpienia dwa razy spadłam ze sceny a i tak podeszło do mnie kilka osób z gratulacjami świetnego występu. Jedno jest pewne – nawet jeśli ktoś chciał mi dodać otuchy mówiąc te słowa – zostałam zapamiętana. Dzisiaj się z tego śmieję, ale wtedy miałam ochotę opuścić miasto Lublin na dobre.

Dorota Pawelec, Nieśmiałość
Dorota Pawelec, Nieśmiałość

“I think a lot. But I don’t say much” – powtórzę za Anne Frank. Od dziecka byłam raczej obserwatorem i molem książkowym. I wcale towarzystwa ludzi mi nie brakowało. Naturalnie uległo to zmianie. Z nieśmiałości można wyrosnąć, zwalczyć ją lub chodzić w papierowej torbie na głowie. Jedno jest pewne. We wszystkim co robicie starajcie się zachować naturalność. Kiedy z całych sił będziecie udawać, że jesteście “hej do przodu” podczas gdy, w środku umieracie ze strachu, tylko podkreślicie to co chcielibyście schować. To jak być  starszą Panią przebraną za dzidzię.

Dorota Pawelec, Nieśmiałość
Dorota Pawelec, Nieśmiałość

Z pewną dozą nieśmiałości kończę pisać ten tekst. Nie śmiem pisać już więcej. Przywykłam, że nowych sytuacji i nowych ludzi uczę się powoli. I nigdy nie rozmawiam z nieznajomymi, bo jeszcze kogoś poznam…

Dorota Pawelec, Nieśmiałość
Dorota Pawelec, Nieśmiałość

i7a8795-293x440

 

Tekst – Dorota Pawelec

Foto – Anna Paśnik 

MUA – Joanna Piech PIECH MAKE UP

Włosy – Joanna Parakowska PLATINIUM 

Sukienka Zara