UDANY SEX W NIEUDANYM ZWIĄZKU

W łóżku pasowaliśmy do siebie znakomicie, czuliśmy się wspaniale, tak bardzo bliscy sobie. Jak to możliwe? Przecież nic poza tym się nie układało…” Robin Norwood

Częstym problemem w takich nieszczęśliwych czy wręcz katastrofalnych związkach, jest sprzeczność doznań i uczuć. Niejednokrotnie kładziono Wam do głowy, że dobry seks oznacza prawdziwą miłość i odwrotnie. Nie ma nic bardziej odległego od prawdy! W wyniku mechanizmów działających na każdej płaszczyźnie interakcji pomiędzy kobietami i mężczyznami, niefortunny związek może właśnie walnie przyczyniać się do pasji, ekstazy i szałów w łóżku.

Nie potraficie wyjaśnić znajomym, jak to się dzieje, że ktoś zupełnie niegodzien zachwytów ani nawet zwykłej ludzkiej sympatii wzbudza w Was dreszcz i pożądanie, którego intensywności nie da się porównać z niczym! Bo wcale nie tak łatwo uprzytomnić sobie, że tym co rzuca na Was urok, jest marzenie o wydobyciu na jaw owych przymiotów – troski, ciepła, prawości i szlachetności – które z pewnością drzemią w kochance czy kochanku i czekają tylko, by rozkwitnąć w pełnym blasku.

Seks nierzadko bywa podstawowym elementem scenariusza. Każdy akt staje się okazją do sprowokowania cudownej odmiany. Każdą pieszczotą, każdym gestem, usiłujecie zakomunikować królewnie albo rycerzowi, że jest bardzo nadzwyczajny, drogocenny, hołubiony i uwielbiany.

W takich okolicznościach seks nie może być nieudany! Przecież tego właśnie oczekujecie, właśnie w to wkładacie całą energię! Musicie okazać swe uczucie w sposób jeszcze bardziej przekonywujący.

Niektórzy unikają zbliżeń w sytuacji pełnej konfliktów i stresów, inni wręcz przeciwnie, traktują łóżko jako niezwykle skuteczną metodę usuwania napięć, przynajmniej tymczasowo.

Wiele par (dobranych i niedobranych) znakomicie dogaduje się w łóżku po awanturze. Owe szczególne spazmy rozkoszy po zakończonym konflikcie mają źródło we wspomnianym wcześniej rozładowaniu napięć, po drugie zaś w jedno – lub obustronnym wysiłku, by seks zadziałał i scementował nadwątloną więź.

Udany akt w tych okolicznościach zdaje się być świadectwem głębokiego pokrewieństwa ciał i dusz: „popatrz, jak nam dobrze razem, jak szalenie jesteśmy sobie bliscy – wbrew wszystkiemu należymy do siebie!”.

Kiedy seks daje dużo przyjemności fizycznej, wytwarza się rzeczywiście silna więź między dwojgiem ludzi
Niemniej jednak w związkach niedobranych, seks przykuwa do partnera puszczając jednocześnie zasłonę dymną prawdziwym problemom w związku.

Chora miłość ma pewien stały klucz symptomów, odpowiedz sobie czy to Ciebie dotyczy:

1. zadajesz sobie pytanie „jak bardzo mnie kocha?”
2. we współżyciu kierujesz się zasadą „co by tu zrobić, żeby kochał(a), potrzebował(a) mnie jeszcze bardziej”
3. chęć seksualnego ofiarowania się potrzebującym może prowadzić do zachowań, czasem ocenianych jako rozwiązłość, a w istocie chodzi o zaspokojenie innych a nie siebie
4. seks stanowi narzędzie manipulowania partnerem w kierunku pożądanych zmian
5. ciągłe próby.. ekscytują.. Stosujesz uwodzicielskie sztuczki by postawić na swoim. Triumfujesz, gdy się uda i popadasz w depresję, gdy się nie uda. Podwajasz wysiłki….
6. mylisz lęk, cierpienie i ból z podnieceniem seksualnym. Nazywasz miłość ściskaniem w dołku
7. podnieca Cię podniecenie partnera/ki, nie pragniesz zaspokojenia dla siebie, w gruncie rzeczy boisz się własnych uczuć.
8. Bez dobrze znanych batalii w nieudanym związku stajesz się niespokojna/y. Nie ciągnie Cię do osób, z którymi nie ma o co walczyć, nazywasz ich nudziarzami.
9. Pragniesz bliskości fizycznej, jednocześnie nie potrafisz poskromić swojego pędu dawania i lęku przed wzajemnością. W rezultacie czujesz się swobodnie zachowując emocjonalny dystans, jakiego dostarcza związek pełen stresów.

Partnerzy kochający „za bardzo” darzą swych „niemożliwych” partnerów miłością namiętną, pełną pasji. Właśnie dlatego, że są „niemożliwi”. Pasja pojawia się tylko tam, gdzie istnieje ciągła walka o coś, gdzie trzeba pokonywać przeszkody, gdzie pragnie się czegoś więcej, niż się osiągnęło.

Dreszcze namiętnego romansu nie dadzą się porównać z niezmąconą pogodą stabilnego związku. Gdyby jednak jakoś udało się dopiąć swego, pasja szybko by minęła, gdyż nie można się karmić cierpieniem.
Co wtedy powiesz? „Widać już nie kocham. Nie czuję już słodkiego bólu”

Chęć ciągłego pokonywania przeszkód tego rodzaju wywodzi się z dzieciństwa i opiera się na deficytach otrzymywanych uczuć. Potem ciągle starasz się uzyskać czyjąś sympatię, udowodnić, ze jesteś wspaniały/a i że potrafisz pomóc tym, którzy wg Ciebie są potrzebujący. Ale to tylko dreszcz emocji i walki o czyjeś względy, to chwilowe zwycięstwa okraszone potem wewnętrznym smutkiem i cierpieniem. Zrozumienie tego stanu pozwoli Ci zmienić swoje nastawienie do tego problemu.

Uświadom sobie, że miłość to przymierze dwóch osób zawarte w duchu pełnego zaangażowania. Osoby te łączy wiele wspólnych wartości, celów i zainteresowań, indywidualne różnice zaś szanuje się w atmosferze życzliwej tolerancji.

Dzięki przymierzu obie osoby łatwiej wyrażają swe uczucia i myśli, stają się bardziej twórcze i otwarte na świat.

Każda z nich uważa drugą za najlepszego przyjaciela,spędzany razem czas uważacie za źródło szczęścia. Inną oznaką prawdziwej miłości jest gotowość do uczciwego spojrzenia na siebie w imię dobra związku, w imię dalszego rozwoju. Miłość kojarzy się z bezpieczeństwem, spokojem, oddanie, zrozumienie, koleżeństwem, oparciem i przyjemnością.

Aby pierwotna fascynacja erotyczna przerodziła się w długoletnie przymierze, potrzebna jest jeszcze umiejętność obcowania ze sobą. Jednakże często nie odbywa się to bez pewnych kosztów. Przeżywasz świeżą, namiętną miłość. Wśród zwykłych w takich razach frustracji, wzlotów i upadków oraz napięć, doznajesz uczucia, że czegoś brak….

Pragniemy jakiegoś oparcia, stabilizacji, uporządkowania emocjonalnego chaosu. Chcesz poczucia bezpieczeństwa i pewności. Usuwasz więc wszystko co stało na zawadzie wymarzonemu byciu razem. Powstaje związek trwały i głęboki. Lecz gdzie się podziała namiętność? Jest spokojnie, przyjemnie, ciepło… Lecz doznajesz uczucia, że Cię oszukano.. Bo nie ciągnie Cię już do partnerki/partnera tak mocno jak kiedyś.

Za namiętność płacisz lękiem. I właśnie lęk może ją zniszczyć, choć jednocześnie jest napędem namiętności.

Za stabilny związek płacisz znudzeniem i właśnie znudzenie bezpieczeństwem i pewnością, może go uczynić sztywnym i martwym, choć zarazem są to główne elementy cementujące.

Niestety dreszcz poznawania i bycia poznawanym zdarza się na tym świecie dużo rzadziej niż dreszcz płynący z podniet fizycznych. Lękając się nieznanego w sobie oraz w innym człowieku, rezygnujesz bezwiednie z daru, który tkwi w zasięgu ręki – daru poufałego, intymnego, niepowierzchownego obcowania z drugim człowiekiem

zdj. Jo Jankowski

Celina Szumska – Pomaga Wam odnaleźć siebie, uwierzyć we własne możliwości i ruszyć do przodu,  specjalizuje się w life coachingu, a zwłaszcza w relacjach partnerskich, rodzicielskich,  odnajdowaniem równowagi pomiędzy pracą (kariera i ambicja) a życiem prywatnym (zdrowie, rozrywka, rodzina, duchowość). Pamiętajcie – sukces sukcesowi nie jest równy! dla jednego z Was sukcesem będzie nauczenie się otwartego mówienia o własnych oczekiwaniach i nauczenie się wymagania od innych, a dla drugiego sukces, to przejście z odpornością przez trudne sytuacje życiowe (rozwód, zdrada, zmiana pracy itp). http://projektsukces.eu/coaching-indywidualny/

Prowadzi warsztaty otwarte oraz szkolenia i warsztaty zamknięte w firmach i szkołach licealnych. Tu specjalizuje się z kompetencji menedżerskich, asertywności, poczucia własnej wartości, kreatywności itd. Szczegóły są tutaj: http://projektsukces.eu/szkolenia/

Jest mediatorem sądowym i specjalizuje się w zawieraniu ugód rozwodowych, majątkowych, rodzicielskich oraz gospodarczych. Mediacje to krótsza i prostsza droga rozwiązania sporu. Wszystkie ugody jakie zawrzecie, są składane do Sądu i tam zatwierdzane (przeważnie zaocznie więc nawet nie pójdziesz do sądu ). Nie ma potrzeby prowadzić wieloletnich spraw sądowych, zatrudniać adwokatów, zgłaszać świadków itd. A kluczową zachętą są koszty – ułamek kosztów spraw sądowych i adwokatów! Szczegóły są tutaj: http://projektsukces.eu/mediacje-rodzinne/  oraz tu: http://mediacje24.eu/

Razem z Dorotą Pawelec prowadzi projekt odnowy Kobieta Od Nowa, a także Fundację Życie Od Nowa, której jest wiceprezesem.

 

 

Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on LinkedInShare on Google+