SZKLANKA DO POŁOWY PEŁNA, CZYLI PORADY OPTYMISTKI

Jestem optymistką. Jestem optymistką, bo tak wybrałam. I naprawdę łatwiej mi się żyje, kiedy widzę szklankę do połowy pełną. Zauważyłam pewne zjawisko: z jednej strony mamy kult pozytywnego myślenia, z drugiej zaś, szczególnie w naszym kraju nad Wisłą kiedy spytasz statystycznego Kowalskiego „Co słychać” -dostaniesz często odpowiedź w stylu: „stara bida”, „po staremu”, „średnio” i tak dalej.

Co robić, żeby nie poddać się naszemu narodowemu narzekaniu i na dodatek nie popaść w szpony jesiennej chandry?

Oto kilka moich sposobów, które być może będą przydatne również dla Ciebie.

Miej pozytywne nastawnie i z całego serca uwierz, że świat Ci sprzyja i że Wszechświat Cię wspiera. Nie chodzi o bezsensowne klepanie afirmacji. Ważne jest to, co czujesz w środku- jeśli nawet dziś nie masz w ręku szklanki do połowy pełnej zrób eksperyment i świadomie wybieraj pozytywne nastawienie przez najbliższe dwa-trzy tygodnie. To nic nie kosztuje, a możesz zauważyć sporą zmianę…

Unikaj maruderów, ofiar losu i męczenników. Typ „OJBIN”, czyli „o ja biedna i nieszczęśliwa” zawsze ma pod górkę , zawsze jest nawiedzany przez wszystkie kataklizmy świata i chętnie pociągnie Cię w otchłań nieszczęścia – bo razem zawsze przyjemniej się leci i jeszcze można ponarzekać dodatkowo po drodze, zanim rozbijecie się o skały. Jeśli musisz z takimi ludźmi przebywać- zmień temat rozmowy- uprzejmie, ale stanowczo. Wylewanie trucizny przez OJBIN na Twoją głowę na pewno nie usprawni Twojego życia.

Świadomie używaj swoich słów. Kiedy wpadamy w słowotok, zapominamy czasem o tym, że słowa mają moc. To, co negatywne- tworzy negatywne, niskie wibracje. Pamiętaj, że podobne przyciąga podobne-wybieraj więc odpowiednie słowa.

Nie roztrząsaj problemów- znam ludzi, którzy rozkoszują się wręcz w mówieniu o swoich chorobach, niepowodzeniach i porażkach. Koncentruj się na rozwiązaniach, a jeśli już coś negatywnego Ci się przydarzyło- nie dziel włosa na czworo i nie roztrząsaj przeszłości. Roztrząsanie jej może Ci przynieść jedynie jeszcze więcej kłopotów – patrz poprzedni punkt- podobne przyciąga podobne. Pamiętaj też, że to na czym się skupisz, rośnie. Skupiaj się więc na rzeczach pozytywnych.

Jeśli już naprawdę masz fatalny dzień i sprawy wybitnie nie idą po Twojej myśli- przeznacz określoną ilość czasu- na przykład godzinę, lub dwie na ponarzekanie, pobiadolenie, popłakanie w poduszkę, albo poubolewanie nad Twoim ciężkim losem. Najlepiej nastaw sobie budzik, który odmierzy Ci konkretny czas. Kiedy dana godzina, lub dwie się skończą, Ty również zakończ rytuał biadolenia. Być może na początku wyda Ci się to trochę sztuczne- ale zapewniam Cię, że ta metoda działa- z jednej strony możesz pozbyć się złych emocji, a z drugiej nie zmarnujesz całego dnia na utyskiwaniu. Przynajmniej spróbuj, a jeśli uznasz ten sposób za nieefektywny dla Ciebie- po prostu nie będziesz go stosować.

Utrzymuj wysoki poziom swojej energii. Możesz to zrobić na wiele sposobów- ja podam Ci te, które sama uważam za skuteczne:

a) uprawianie sportu– powoduje to wydzielanie się cudownych endorfin- pod warunkiem oczywiście, ze daną dyscyplinę lubisz- inaczej to będzie katorga, z której i tak prędzej, czy później zrezygnujesz umęczona.

b) uprawianie seksu– też wydzielają się endorfiny i czujemy się wspaniale- poza tym seks jest dobry po prostu dla zdrowotności.

c) dbanie o relacje– spotkania z inspirującymi ludźmi, spotkania z przyjaciółmi, pielęgnowanie głębokich relacji z naszymi bliskimi.

I pamiętaj, że to Ty sama decydujesz o swoim samopoczuciu i to od Ciebie zależy, czy zasilisz rzeszę optymistów, czy dołączysz do grona wiecznie niezadowolonych maruderów.

Magdalena Warych – Coach Świadomych siebie Kobiet i autorka program rozwojowego „Kobieta Totalna”. Wspiera je, aby odważnie brały z życia to, czego naprawdę pragną, zgodnie z ich wartościami i sercem. Pomaga kobietom uwikłanym w trudne relacje z mężczyznami odzyskać wolność i zbudować swoją siłę na nowo. Prowadzi sesje indywidualne w języku polskim oraz angielskim oraz organizuje warsztaty dla kobiet. Prywatnie, miłośniczka kotów oraz podróży, tych dalekich, jak i tych w głąb siebie. W wolnych chwilach pisze wiersze i pamiętniki.
www.magdalenawarych.pl

Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on LinkedInShare on Google+