List od Anonimowej Czytelniczki – „Pamiętaj”

Wartość człowieka, a praca zawodowa

Mówi się, że praca powinna być dodatkiem do Twojego życia , gorzej jeżeli staje się twoim całym życiem. Wpadasz w chory kołowrotek myśląc, że im bardziej się wykażesz tym będziesz bardziej doceniona…. G*wno prawda. W 99% procentach to co sobie na początku narzucisz, z czasem staje się Twoim obowiązkiem. Później do tych obowiązków dochodzą inne obowiązki i inne… Przychodzi stres, niepokój, płacz. Zaczynasz zostawać po godzinach, bierzesz prace do domu… Spełniasz marzenia pracodawcy, zapominając o swoich. Dlaczego ? Bo sama sobie na to pozwoliłaś.

Jedna z miliona

Mogę Cię pocieszyć nie jesteś pierwszą, ani pewnie ostatnią. To naturalne, że chcemy być doceniane, dla wielu z nas praca jest nasza pasją i dobrze, bo wtedy może stać się naprawdę przyjemna o ile postawisz granicę. Pierwsze z czego musisz sobie zdać sprawę to to, że nie wiadomo ile byś się nie napracowała dana firma nigdy nie będzie Twoją firmą –rób tyle ile od Ciebie wymagają. Znasz takie powiedzenie Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu? Weź sobie to do serca. Chcesz awansować? Dozuj pracodawcy swoje możliwości , a nie pokazujesz je w ciągu pierwszego miesiąca. Z pracą jest trochę jak ze związkiem. Kiedy na pierwszej randce jest sex, to zazwyczaj nie ma z tego dzieci. Oczywiście nie jest to regułą, ale lepiej w przypadku takich sytuacji iść po prostej drodze niż grać w ruletkę.

Pracodawca „Przyjaciel” w potrzebie

Kolejnym błędem, który moim zdaniem robi większość kobiet to spoufalanie się z pracodawca i słuchanie o jego problemach. Z natury cudze słowa bierzemy za dobrą monetę, a pokrzywdzonym chcemy pomagać. Jak zatem nie pomóc szefowi w potrzebie ? Jak zatem od szefa wymagać podwyżki ?Chcesz pracować za przysłowiową miskę ryżu? Pojedz do Indii to przynajmniej pozwiedzasz.

Trzymanie języka za zębami za wszelką cenę

Nie wiem czemu, ale większość kobiet nie sprzeciwia się w pracy. Nawet jeżeli wiedzą, że pracodawca nie ma racji to żeby uniknąć ewentualnych starć przyjmują wszystko na klatę. W konsekwencji utwierdzają go w przekonaniu, że ma racje, a one zrobiły błąd. I tak z czasem stajesz się beznadziejnym pracownikiem tylko dlatego, że balas się ewentualnego starcia. Twoja pewność siebie spada, czujesz się beznadziejna… Jeżeli sama nie będziesz się szanować, to dlaczego inni mają to robić?

Praca na pełen etat i jeszcze trochę więcej

Boisz się, że jeżeli nie odbierzesz telefonu to Cię zwolnią ? To radze Ci sama się zwolnij, bo to nigdy się nie skończy. Odbierając telefon po godzinach pracy, dajesz pracodawcy sygnał „Pracuje za 8 h, robię po 12 h”

Toksyczna praca to żadna praca- rzuć ją

Oczywiście każda zmiana wiąże się z ryzykiem, że wpadniesz z deszczu pod rynnę, ale myśląc logicznie to masz 50% szans, że ci się uda. Analizując to w perspektywie długofalowej możesz zostać tu gdzie jesteś i dasz zmiażdżyć się psychicznie, albo znaleźć się w miejscu gdzie będziesz doceniana, gdzie będziesz się realizować zawodowa, a praca będzie tylko pracą.

Nie musisz od razu rzucać dotychczasowej pracy, możesz na początek wziąć sobie dzień wolny od niej i pójść do konkretnej firmy złożyć aplikacje. Napisz sobie dobre CV, list motywacyjny. Przecież wiesz, że potrafisz. Pamiętaj, że w każdej chwili, kiedy mówisz „Poddaje się”, ktoś inny ocenia tę samą sytuację mówi „ O rany, ale okazja”!

Każda zmiana wymaga dojrzenia…

Zamknij oczy i zobacz siebie oczami wyobraźni w wymarzonej pracy. Nie wiem jak będzie idealna, nikt nie zagwarantuje Ci, że na swojej drodze nie spotkasz trudności. Ważne żeby umieć z nich czerpać mądrość. Początkiem każdego wielkiego osiągnięcia jest słowo „Spróbujmy”. Zatem Do dzieła !

Eva

Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on LinkedInShare on Google+