KONFLIKT W ZWIĄZKU

 

Budowanie szczęśliwych zdrowych relacji to jedna z najważniejszych ziemskich lekcji. Choć konflikty w związku bywają trudne, to unikanie ich powoduje, że w przyszłości mogą wrócić z jeszcze większą siłą. W drugiej osobie możemy przeglądać się jak w lustrze, im więcej emocji  tym bardziej zastanów się,  co cię tak naprawdę złości.  Może twoje własne odbicie? Kiedy cię boli, że drugi człowiek mówi w sposób prowokujący bardzo przykre dla ciebie rzeczy pamiętaj proszę, że w głębi duszy czuje się bardzo mały, nieważny i rozpaczliwie szuka twojej uwagi. Zanim zaczniesz odpowiadać w ten sam sposób pomyśl o tej osobie jak o małym dziecku, które być może złości się na mamę i tatę. 

Aby zrozumieć drugiego człowieka trzeba najpierw zrozumieć siebie. Znalezienie u siebie korzenia problemu, który wiąże się najczęściej w traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa nie jest czymś łatwym. Jeśli jednak chcesz kreować swoje życie świadomie i z pełną mocą musisz przejść tę drogę. Pia Mellody, wybitna psychoterapeutka amerykańska, autorka bestsellerów opisuje z jest wnikliwą analizą przyczyny nieudanych związków. Autorka przedstawia praktyczne wskazówki niezbędne w procesie samouzdrawiania. Korzystając z najnowszych metod terapeutycznych przykładów zaczerpniętych z życia oraz własnych doświadczeń – radzi jak się porozumiewać z partnerem w sposób wolny od strachu i stworzyć, oraz podtrzymać zdrową relację bliskości. Autorka pokazuje  sprawdzony system wytyczania granic, słuchania i mówienia. Pomaga to m.in. podnieść samoocenę odzyskać równowagę emocjonalną poznać swoje mocne i słabe strony a przede wszystkim nauczyć się rozumieć partnera.

 

PIA MELLODY O ZASADACH KOMUNIKACJI W TRAKCIE KONFLIKTU

 

NIE POTĘPIAJ 


Kiedy mówisz partnerowi o czymś, co wywołało twój sprzeciw, albo cię zabolało, nie potępiaj go. Po prostu powiedz, co się wydarzyło się i jak to odczuwasz. Z własnego doświadczenia wiem, że wymaga to dużej dyscypliny. Uważaj, żeby w twoich słowach nie było zawoalowanych aluzji, lub jawnego potępienia czy pogardy. Jeśli na przykład powiesz: „Wczoraj, kiedy zachowałeś się jak cham w garażu…”, W tym potocznym zwrocie ukryty jest komunikat: „Jesteś kimś gorszym”. Właściwiej będzie powiedzieć: „Wczoraj, kiedy wszedłeś do garażu i zacząłeś mówić bardzo podniesionym tonem…” Opisz, co się stało, nie używając epitetów w rodzaju „głupiec”, „cham”, „dziwak” itp.


NIE PROWADŹ PUNKTACJI


Kiedy twój partner mówi ci o czymś, co wzbudza jego sprzeciw, nie wypominaj mu, że w zeszłym tygodniu sam zrobił to kilka razy. To, co twój partner robił w zeszłym tygodniu, nie ma znaczenia dla rozmowy prowadzonej w tym tygodniu. Oboje dyskutujecie nad tym, co ty zrobiłeś w tym tygodniu.


NIE ZAPRZECZAJ CZYIMŚ SPOSTRZEŻENIOM (LUB FAKTOM)


Musisz zrozumieć, że każde z was ma swoje spostrzeżenia; mogą one być całkiem odmienne w odniesieniu do tej samej rzeczy lub sprawy. Okażesz partnerowi największy szacunek, gdy po prostu wysłuchasz jego spostrzeżeń (dowiesz się, kim jest) bez osadzania go, albo zmuszania do tego, aby się zmienił. Oto przykład: ty i twoja dobra przyjaciółka, Elizabeth, patrzycie na żółwia. Mówisz: „Jaki piękny zielony kolor!” Na co Elizabeth odpowiada: „Przecież to nie zielony, to niebieski”. Kiedy już dowiedziałaś się, że żółw jest dla Elizabeth niebieski, nie kłóć, się z nią i nie staraj się jej przekonać, że jest zielony. Zgodzenie się z tym, że Elizabeth ma swoja własna rzeczywistość, pozwala jej odczuć, że ja kochasz. Dla ciebie żółw jest nadal zielony i poprzestań na tym. Na pierwszy rzut oka może to przypominać brak szczerości, ale pamiętam, że od kiedy zaczęłam tak postępować, zdumiewałam się, ile razy później sama „zobaczyłam” te niebieskość, lub jak często stwierdzałam, że w prawie każdej sytuacji spostrzeganie czegoś przez różnych ludzi jest bardzo różne. I odtąd czułam się o wiele lepiej w towarzystwie ludzi, którzy widza świat zupełnie inaczej niż ja.


NIE GROŹ ODEJŚCIEM W OBLICZU KONFLIKTU


Ludzie często grożą odejściem, kiedy zdają sobie sprawę, że przegrywają w jakimś konflikcie. Kiedy uświadamiasz sobie, że dałeś się wciągnąć w drażniącą dyskusje i twój partner w niej wygrywa, staraj się unikać kończenia jej uwagami w rodzaju: „Wchodzę i nie wiem, kiedy wrócę”, albo: „Wiesz, może naprawdę nie powinniśmy ze sobą być?.·Kiedy dyskusja nabiera
trudnej do zniesienia intensywności, niekiedy lepiej ja przerwać, aby emocje opadły. Aby to zrobić nie grożąc porzuceniem, wystarczy nadmienić, kiedy się wróci, na przykład: „Musze teraz wyjść, może dokończymy te dyskusje za dwie godziny, jak wrócę”. Oczywiście powinieneś dotrzymać słowa i zjawić się po dwóch godzinach.

 

ZMIEŚĆ SIĘ W CZTERECH ZDANIACH


Oto kilka bardzo użytecznych rad, jakie otrzymałam od Janet. Zanim o coś poprosisz lub zwrócisz uwagę partnera na jakieś wydarzenie, pomysł o tym, co chcesz powiedzieć i spróbuj to wyrazić najwyżej w czterech zdaniach. W tych czterech zdaniach unikaj następujących pułapek:
· Nie uskarżaj się.
· Nie potępiaj, czyli nie dawaj do zrozumienia, że jedna strona ma racje, a druga się myli. Uskarżanie się i potępianie utrudnia partnerowi zwrócenie uwagi na to, co chcesz powiedzieć, nawet, jeśli jest to rozsądne.
· Nie wyjaśniaj ani nie usprawiedliwiaj się z powodów, dla których robisz to, co robisz. Czasami jedna osoba prowokuje druga i domaga się wyjaśnień co do jej zachowania lub decyzji. Reagowanie na to usprawiedliwieniami i wyjaśnieniami wcale nie jest konieczne. Ludzie dorośli nie muszą się tłumaczyć przed innymi dorosłymi. Kiedy zaczniesz się usprawiedliwiać, druga osoba często przestaje zwracać uwagę na to, co mówisz, spodziewając się całego wykładu. Nikt nie lubi, jak mu się robi wykłady, a Nałogowcy Unikania Bliskości są często na to uczuleni.
Oto przykład: przed podjęciem leczenia poproszenie swojej przyjaciółki Betty, żeby kupiła chleb po drodze do domu, zajmowało Jeannie około dziesięciu minut. Jeannie zamęczała Betty opowieściami o tym, jak źle spała i jak strasznie boli ja głowa, chcąc się usprawiedliwić, że sama nie pójdzie do sklepu. Do Betty często nie docierało, o co Jeannie prosi i nie kupowała chleba, co powodowało wzajemne wyrzuty i kłótnie. Teraz Jeannie mówi: „Betty, czy mogłabyś kupić chleb po drodze do domu?” Betty odpowiada: „W porządku”. To wszystko, co trzeba na ten temat powiedzieć. Oczywiście, jeśli zmieniły się jakieś okoliczności, albo jeśli musisz zmienić swoje plany, a dotyczy to drugiej osoby, krótkie wyjaśnienie bywa potrzebne.



NIE PRZEJMUJ SIĘ TYM, CZY TWÓJ PARTNER STOSUJE SIĘ DO TYCH ZASAD

To są zasady dla ciebie. Nie twoja sprawa, czy twój partner stosuje się do nich, czy nie. Jeśli ty będziesz się do nich stosować, zmiany, jakie odczujesz, pomogą ci w nawiązaniu skutecznego kontaktu z ludźmi. Załóżmy, że twoje dzieci mówią:
„Mamo, dziadek powiedział o tobie to-i-to. Co ty na to?”
Możesz udzielić im paru informacji bez podkreślenia, że dziadek nie ma racji. Możesz powiedzieć: „Ja tak to widzę”. Unikasz w ten sposób oceniania dziadka przed dziećmi. Nie poruszaj też przy tej okazji żadnych spraw, które nie powinny obchodzić dzieci.
Trzymaj się ściśle tematu i nie rozwódź się. Jeśli druga strona potępia cie i twierdzi, że nie masz racji, skup się na zachowaniu zdrowych granic wewnętrznych i staraj się odpowiadać uprzejmie. Przyjmij pozycje obserwatora, mówiąc sobie w duchu:
„O, mój partner mnie potępią. No cóż, to tylko czwarty symptom rdzenny, osadzanie, że ja jestem do niczego, a on ma racje. Nic ciekawego”….
Kiedy partner skończy, kiwnij głowa na znak, że usłyszałeś, co powiedział i zajmij się swoimi sprawami. Niezależnie od tego, że jest to po prostu 
zdrowa reakcja, w kategoriach „leczenia” zachowanie dobrych manier ma na celu nie dostarczanie partnerowi amunicji, przy pomocy której może cie wytracić z równowagi.

Źródło : Pia Mellody – „Toksyczna Miłość”

 

 

 

Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on LinkedInShare on Google+
  • Mnie irytuje w moim związku, że partner czasami w ogóle nie bierze pod uwagę tego, że mogę mieć inny punk widzenia. A jego słowa choć, wg niego niewinne, mogą sprawiać mi przykrość. Staram się od razu punktować, że to mi się nie podoba. Sama też staram się słuchać, co mogę robić źle, nawet nieświadomie i w dobrej wierze.