DOULA – TWOJE WSPARCIE PRZY PORODZIE

Kobiety od zawsze towarzyszyły rodzącym w trakcie porodu. Zanim poród na dobre przeniósł się do szpitali kobiety rodziły w zaciszu domowym w otoczeniu rodziny i ze wsparciem najbliższych. W zależności od czasów i kultury w porodach uczestniczyły same kobiety lub dopuszczano też mężczyzn. Bardzo często dzieci widziały jak na świat przychodzi ich rodzeństwo. Moja prababcia urodziła 8 dzieci w domu, a w porodach pomagała jej własna matka, która jak się niedawno dowiedziałam była akuszerką. Moja mama urodziła 7 dzieci – wszystkie w szpitalach. Wszystkie porody odbyła “samotnie” w towarzystwie personelu medycznego. Kiedy na świat przychodziły jej pierwsze dzieci w polskim położnictwie panował zakaz porodów rodzinnych. Nikt prócz obsługi szpitala nie mógł przebywać z rodzącą w trakcie porodu. Ojcowie nieśmiało zaczęli wchodzić na porodówki dzięki Fundacji Rodzić po Ludzku. Oprócz ojców na oddziałach położniczych coraz częściej pojawiają się doule.

Doula to wykształcona i doświadczona w swoim macierzyństwie kobieta, zapewniająca ciągłe niemedyczne emocjonalne, informacyjne i fizyczne wsparcie dla matki i rodziny na czas ciąży, porodu i po porodzie. Słowo doula pochodzi z języka greckiego i oznacza kobietę, która służy. We współczesnym świecie doula zapewnia rodzącym opiekę i wsparcie, jakie w kulturach tradycyjnych udzielają bliskie, doświadczone kobiety.

Żeby zrozumieć sens pracy douli musimy zrozumieć co dzieje się z kobietą w trakcie porodu na poziomie psychologicznym i emocjonalnym. To bardzo obszerny temat dlatego tylko go “napocznę”. Ciężarna to nie robot, który mechanicznie rodzi dziecko w oddzieleniu od emocji. Każda kobieta jest składową innych doświadczeń, innych przekonań, ma inne wyobrażenie narodzin. Tak jak każda z nas jest inna tak samo każdy poród różni się od siebie. Nie można go szufladkować schematami i niczego mu narzucać czy na siłę przyspieszać jeśli nic nie zagraża życiu matki czy dziecka. Porody toczą się w swoim tempie dostosowanym do konkretnej kobiety. Jeśli spojrzymy na poród tylko i wyłącznie przez pryzmat faz porodu i tempa rozwierania szyjki macicy nie wyjdzie z tego nic dobrego. Bo to rodząca jest tutaj kluczowa. Jej samopoczucie, podejście do porodu, sytuacja życiowa, nastawienie. Jej poczucie bezpieczeństwa i wiara we własne siły jest szalenie ważna. Poród to złożony proces sterowany przez hormony. Hormony wpływają na to jak się zachowujemy, ale również nasze zachowanie może aktywizować lub stopować niektóre hormony. To bardzo cienka granica.

Doula o tym wie i pomaga dojść do głosu odpowiednim hormonom porodowym. Doula rozumie i chroni fizjologiczny przebieg porodu, odpowiada na emocjonalne potrzeby kobiety na każdym jego etapie. Dodatkowo zna kobietę już przed porodem i zapewnia jej komfort i bezpieczeństwo. Wspólnie omawiają jak ciężarna widzi swój poród – co jest dla niej ważne i na czym jej zależy.

Doula jest dla kobiety. Szanuje jej decyzje i wspiera ją w jej wyborach. Może towarzyszyć rodzącej zarówno przy porodzie naturalnym jak i przy porodzie przez cesarskie cięcie.

Doula to także wsparcie informacyjne. Jest to szczególnie cenne dla mam i przyszłych mam, które są zasypywane masą informacji – bardzo często sprzecznych. Jeśli nie wiedzą jak się w tym odnaleźć mogą liczyć na pomoc douli.

Doula to także wsparcie fizyczne. Zna ona wiele niemedycznych technik łagodzenia bólu porodowego. Może np. masować (za pomocą specjalnej chusty lub ręcznie) czy stosować akupresurę.

Warto podkreślić, że doula nie wchodzi w kompetencje ojca, personelu medycznego czy też innej osoby towarzyszącej. Doula nie zastępuje położnej czy lekarza położnika! Jej rola jest zupełnie inna. Ma czuwać przy kobiecie i odpowiadać na jej potrzeby.

Badania wykazały, że obecność douli w trakcie porodu ma ogromny wpływ w kilku aspektach.

Korzyści medyczne

Obecność douli:

– zmniejsza ilość podanych środków przeciwbólowych,

– zmniejsza ilość próśb o znieczulenie,

– zmniejsza odsetek porodów kleszczowych,

– redukuje ryzyko zakończenia porodu przez cesarskie cięcie,

– noworodki otrzymują wyższą ocenę w skali Apgar,

– skraca czas porodu.

Emocjonalne wsparcie

Obecność douli:

– wzmacnia poczucie własnej wartości u rodzącej,

– wzmacnia wiarę we własne siły,

– redukuje stres,

– wpływa na pozytywny odbiór porodu.

Dodatkowo korzystanie z usług douli

– zapewnia rodzącej większą satysfakcję z porodu i daje pozytywne wspomnienia,

– zapewnia komfort i otuchę,

– zwiększa pewność siebie u obojga rodziców,

– ułatwia nawiązanie więzi z dzieckiem,

– wspiera laktację.

 

Jak wygląda praca douli?

Doula może towarzyszyć kobiecie od wczesnego etapu ciąży przygotowując ją do porodu lub rozpocząć pracę z kobietą parę tygodni przed porodem. Bardzo ważne jest spotkanie zapoznawcze, po którym zarówno ciężarna jak i doula powinny stwierdzić czy “zaiskrzyło” między nimi. Decydowanie się na usługi danej douli jeśli w jej towarzystwie nie czujemy się komfortowo nie jest najlepszym pomysłem. W trakcie porodu warto otaczać się osobami, które dają nam poczucie bezpieczeństwa, przy których czujemy się dobrze. Oczywiście nie zawsze jesteśmy w stanie na podstawie jednego spotkania stwierdzić cz ktoś nam odpowiada. Warto mieć jednak na uwadze, że nic na siłę. Doula przeważnie przyjeżdża do kobiety na początku I fazy porodu. W trakcie porodu doula jest z kobietą nieprzerwanie bo to ciągłość wsparcia jest kluczowa. Po porodzie doula zostaje z kobietą, tak długo jak mama tego potrzebuje, dbając o komfort jej i dziecka. Tak powinno być bo rodząca ma do tego prawo jednak nadal istnieją szpitale w których to się utrudnia. Zakres usług douli jest dość elastyczny. Ciężarna może zdecydować się na samo przygotowanie do narodzin bez towarzystwa w trakcie porodu. Niektóre doule specjalizują się tylko w połogu i to właśnie w tym okresie dają wsparcie matkom. Przeważnie jednak pakiet douli jest kompleksowy zapewniający spotkania przed porodem, obecność w trakcie porodu , a potem w czasie połogu.

Czy korzystałam z usług douli?

Nie i bardzo tego żałuję. Będąc w ciąży nie wiedziałam, że istnieją takie kobiety jak doule. Nawet nie pamiętam jak trafiłam na informacje o szkoleniu dla doul, a było wiele miesięcy po narodzinach mojej córki. Nigdy nie spodziewałam się, że tak zainteresuje mnie tematyka okołoporodowa. Zdecydowałam się polecieć na szkolenie do Warszawy. Było to jedno z najlepszych szkoleń w jakich uczestniczyłam. A wierzcie mi brałam udział w bardzo wielu i o bardzo różnej tematyce. Od pilota wycieczek poprzez, menadżera jakości czy kurs dekoracji balonowych. Dopiero kiedy zostałam doulą dowiedziałam się, że moja praprababcia była akuszerką.

Wiele osób uważa, że obecność douli do fanaberia czy tymczasowa moda. Absolutnie się z tym nie zgadzam. Kobiety rodziły wraz z innymi bliskimi kobietami od zawsze. Kobieca energia zniknęła na kilkadziesiąt lat bo była usilnie tłumiona przez szpitalną politykę. Ale powoli zaczyna się odradzać – kobiety o nią walczą. Uważam, że zapotrzebowanie na doule będzie rosło. Wystarczy spojrzeć na liczbę rodzin nuklearnych i liczbę emigrantek. Kobiety są odcięte od swoich rodzin i korzeni. Często rodzą w innych krajach bez znajomości języka. Wychowywanie dzieci w innym środowisku kulturowym też może stanowić wyzwanie. Co więcej pierworódki muszą odnaleźć się w roli matki co może być szalenie trudne bez wsparcia czy nawet samej obecności najbliższych. Doula zapewnia takie wsparcie.

W styczniu 2015 roku doula została zarejestrowana w Polsce jako zawód. Więcej informacji oraz listę doul (w tym również mnie) znajdziecie na stronie Stowarzyszenia Doula w Polsce

Paulina Kołtan – Janowska – Islandzki slowlife oraz macierzyństwo kompletnie odmieniły moje życie. Odkryłam nowe zainteresowania i pasje. Jestem zwolenniczką długiego karmienia piersią i rodzicielstwa bliskości. Fascynuje mnie tematyka okołoporodowa dlatego zostałam doulą. Mindfulness i minimalizm to moje nowe odkrycia. Od zawsze fascynowały mnie też podróże. Ukończyłam Turystykę i Rekreację, przez kilka lat pracowałam jako pilot wycieczek. Teraz oprowadzam już tylko córkę. Pokazuję jej jaki świat jest piękny i fascynujący.

Chcę dawać kobietom wsparcie. Tylko wsparcie i aż wsparcie – bez niego macierzyństwo może zamienić się w bardzo wyboistą drogę. Pragnę, aby inne kobiety też potrafiły czerpać z macierzyństwa to co najlepsze dlatego stworzyłam bloga www.troskliwa.pl


Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on LinkedInShare on Google+
  • O douli pierwszy raz usłyszałam w czasie studiów, gdy jedna z wykładowczyń w luźnej rozmowie po godzinach opowiedziała nam o pracy swojej córki. To było jakieś… sześć, siedem lat temu i zrobiło na mnie gigantyczne wrażenie. W Częstochowie nikt wówczas o kimś takim nie słyszał.

    Kiedy rodziłam, a miało to miejsce cztery lata temu, doule wciąż nie były jakoś szczególnie obecne w moim mieście. Teraz się to zmienia i bardzo mnie to cieszy. To fantastyczne wsparcie, którego życzyłabym każdej rodzącej.

  • aneta

    Kiedy ja rodziłam moje dzieci, to o doulach nikt nic nie mówił

  • O douli pierwszy raz usłyszałam od mojej siostry, ale podczas moich ciąż nie myślałam o takim wsparciu

  • Nigdy nie spotkałam się z takim terminem. To trochę jak Szeptucha 🙂 Bardzo fajna możliwość, z pewnością takie kobiety mogą pomóc wielu przyszłym matkom.

  • Paulina KJ

    Bardzo fajnie, że świadomość w tym zakresie się zmienia. Stowarzyszenie Doula w Polsce prężenie działa. Jego członkinie też są coraz bardziej aktywne. Gdy tylko mam możliwość mówię, że jestem doulą, żeby coraz więcej osób miało świadomość, że taki zawód istnieje 🙂