DOCIERANIE DO NIESKOŃCZONYCH MOŻLIWOŚCI – O MATRYCY ENERGETYCZNEJ Z CELINĄ SZUMSKĄ

Celina SzumskaMediator Stały przy Sądach Okręgowych, posiadający specjalizację w zakresie prawa rodzinnego i opiekuńczego oraz prawa cywilnego i gospodarczego. Prowadzi mediacje w sprawach rozwodowych i majątkowych oraz w sprawach cywilnych. Certyfikowany coach i trener rozwoju osobistego.

Pomaga rozwiązywaniu konfliktów rozwodowych związanych z orzekaniem/nie orzekaniem o winie, opieką nad dziećmi i podziałem majątku. Wspiera w odkryciu i przezwyciężeniu barier utrudniających realizację założonych celów. Prowadzi treningi mentalne dla osób w trudnych sytuacjach życiowych i zawodowych, coachingi indywidualne oraz warsztaty rozwoju osobistego.

 

Dorota: Witaj Celina, ostatni wywiad którego mi udzieliłaś dotyczył mediacji, którymi od lat się zajmujesz. Okazuje się że pomagasz ludziom również innymi metodami. Proszę opowiedz coś o nich.

Celina Szumska: Na drodze własnego rozwoju odkryłam metody, które pozwoliły mi zmienić własne życie. W swoim życiu borykałam się z wieloma problemami – osobistymi i zawodowymi – i mogę powiedzieć, że dopiero teraz mam szczęśliwe życie.

DP: Co to za metody?

CSZ: Mówię o matrycy energetycznej i rysunku automatycznym. Stosowałam je do pracy nad sobą, ale doszłam do punktu, gdzie okazało się że mogę pomagać innym. To daje mi ogromną radość.

DP: Czy pomagasz w ten sposób klientom, którzy przychodzą do Ciebie na mediacje?

CSZ: Tak, oczywiście… i tak się zdarza. Ludzie czasem procesują się przez lata, przestają wierzyć że mogą się dogadać. I nagle okazuje się, że coś w co nie wierzyli zostaje polubownie rozwiązane. Dopiero po formalnym zamknięciu sprawy okazuje się, że mamy wiele wspólnych tematów i często zdarza się że utrzymujemy kontakt. Zaczynamy pracować na płaszczyźnie energii – w aspektach emocjonalnych, relacyjnych, zawodowych.

DP: Gdybyś mogła wyjaśnić czym są obydwie metody.

CSZ: Rysunek automatyczny służy rozwiązaniu problemu jednostkowego. Zadajemy pytanie w polu energii, aby rozwiązać określoną kwestię. Ja stawiam kreski, linie, zygzaki… i przychodzą do mnie konkretne słowa i kształty. W momencie kiedy widzę blokadę, mówię o niej i wspólnie z klientem decydujemy czy kasujemy to splątanie kwantowe.

DP: Splątanie kwantowe?

CSZ: Czyli błąd, splątana na sposób kwantowy informacja, która zaburza harmonię i nie pozwala energii swobodnie płynąć. Może być to fałszywy pogląd, który nam nie służy. W momencie kiedy kasuję ten błąd – otwiera się energia. Masz wtedy wolną przestrzeń, aby iść dalej. W trakcie rysunku razem decydujemy co skasować a co zostawić. Ty zadajesz pytania a do mnie przychodzą odpowiedzi.

DP: Od ogółu do konkretu?

CSZ: Dokładnie – odpowiedzi są bardzo konkretne. Dowiadujesz się jakie są Twoje blokady i potencjały, jakie są możliwości rozwiązania problemu i kto lub co stoi na przeszkodzie.

DP: Najlepszy czas na realizację tego jest bezpośrednio po sesji?

CSZ: Tak. Dwa najbliższe tygodnie to najlepszy czas aby tę energię dobrze spożytkować, a jednocześnie jest taka zasada że nie opowiadamy o tym nikomu. Tylko ja jestem powiernikiem przez te 2 tygodnie. Chodzi o to aby nie wprowadzać innej osoby w swoje pole energetyczne. Po dwóch tygodniach możesz robić z tymi informacjami co chcesz i opowiadać o tym komu chcesz.

DP: Jakie problemy można rozwiązać za pomocą rysunku?

CSZ: Miałam klientkę niezbyt przekonaną o swoich kompetencjach, która chciała pójść na rozmowę kwalifikacyjną, ale bała się zrobić krok na przód. Okazało się, że miała blokady z dzieciństwa, które nie pozwalały jej ruszyć z miejsca. W momencie kiedy kończyła rysunek dostała skrzydeł, co pozwoliło jej pójść na rozmowę z zupełnie innym nastawieniem.

Innym razem zadzwoniła do mnie dziewczyna która nie potrafiła sobie poradzić w małżeństwie, pojawiło się więc pytanie „co dalej?”. W polu energii przyszła informacja ze ma się rozwieść, ale pierwsze co powiedziała: „To niemożliwe, ja sobie nie poradzę”. Ta rozmowa miała miejsce 3 miesiące temu. W tej chwili jest w zupełnie innym punkcie. W rysunku pokazało się że wszyscy jej pomogą – tylko ona musi w to uwierzyć. Korzysta teraz w pełni ze swoich możliwości i pomocy najbliższych. Sama nie może uwierzyć w to, gdzie teraz jest.

DP: Matryca energetyczna – co to za metoda?

CSZ: W matrycy bardzo ważna jest intencja, którą stosuję w odniesieniu do spraw moich klientów.Stan emocjonalny i psychiczny ma głębokie powiązanie z naszym ciałem. Czyli to co w nas tkwi rożnie się uzewnętrznia, czasem poprzez ból i choroby. W matrycy sięgamy bardzo głęboko właśnie do tego co nas blokuje. Poprzez matrycę energetyczną możemy uwolnić siły tkwiące w każdym z nas.

Można ją tłumaczyć w oparciu o fizykę kwantową, której głównym założeniem jest jedność człowieka ze wszechświatem. To potężne narzędzie, które przynosi natychmiastowe efekty.

DP: Co konkretnie robisz?

CSZ: Pozwalam swojej świadomości podążyć ku temu, co się pojawia, a następnie zaczynam z tym pracować. Przypomina to otwieranie kolejnych drzwi. Gdy zaczynasz pracować w ten sposób, wchodzisz w interakcję z tym, nad czym pracujesz i zauważasz zachodzące zmiany i tak dalej. Skutkiem ubocznym matrycy jest zdrowienie w aspekcie fizycznym. Czyli odpowiadając na twoje pytanie zmieniasz rzeczywistość na poziomie kwantowym i obserwujesz efekty tej zmiany. Transformacja następuje poprzez „skomunikowanie się” na poziomie kwantowym z energią i informacją, którą tworzy cała rzeczywistość ( materialną, a także myśli , emocje, uczucia) .

DP: Kiedy następuje przemiana?

CSZ:Przemiana zachodzi, gdy rezygnujemy z jakiegokolwiek wysiłku, aby cokolwiek się wydarzyło. Otwierasz się i obserwujesz co się wydarza. Nic nie projektujesz, bo wszechświat ma dla ciebie nieograniczoną ilość rozwiązań. To jest jak w skoku o tyczce – musisz w końcu puścić tyczkę i swobodnie opaść. Te problemy to takie właśnie trzymanie się tyczki.

DP: Skąd się biorą splątania?

CSZ: Najczęściej poprzez historie rodowe. Kiedyś moja klientka miała problem zawodowy – nie mogła sobie poradzić ze sprzedażą i reklamowaniem produktów. W trakcie matrycy okazało się, że była bita w dzieciństwie i zamknęła się na wyrażanie swoich uczuć, swobodną wypowiedź i komunikację. Po oczyszczeniu mogła znów swobodnie się wyrażać. Uwolniła się od dzieciństwa, jej relacje z rodzicami zmieniły się, a oni sami przestali ingerować w jej życie. To zaowocowało swobodą w byciu sobą i mówieniu ze swojego wnętrza.

DP: Wszystko da się zmienić?

CSZ: Absolutnie tak. Tylko musimy odpuścić wymyślanie rozwiązań i nauczyć się pozwolić energii płynąć. My – ludzie na podstawowym poziomie jesteśmy energią, informacją, wszystko to podlega wibracjom. Nasze biologiczne pola informacyjne tworzą aktywną, ciągle rezonującą matrycę. Wibracje mogą być zmienione w matrycy.

DP: Przy pomocy skupionej intencji?

CSZ: Tak. Każdy może porzucić bierną rzeczywistość i wprowadzić jedną z wielu nowych możliwości, które będą bardziej satysfakcjonujące. Możesz mieć dokładnie to czego potrzebujesz, jest tylko jeden warunek – musisz przestać kontrolować, zaakceptować to co jest. A praca z polem informacyjnym, to docieranie do nieskończonych  możliwości.

DP: Dziękuję Ci rozmowę. Powiedz jeszcze jak można się z Tobą skontaktować?

CSZ: Pisząc do mnie maila, smsa lub poprzez stronę Projekt Sukces 

Rozmawiała – Dorota Pawelec

 

 

 

 

 


 

Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on LinkedInShare on Google+
  • Umiejętności Przyszłości

    Świeże spojrzenie na problemy. Trzeba mieć otwartą głowę, żeby korzystać:)

  • Ciekawy temat i punkt widzenia 🙂

  • Bardzo ciekawy temat – sama interesuje się dziedziczeniem traum, o którym wspomina autorka. Historie rodowe mają na nas ogromny wpływ. Jednak jesteśmy to w stanie zmienić, jedli podejmiemy wysiłek.